szkoda, kinga, ze nie widzialas moich ramion w 40tc

chyba z 5kg mi tam przybralo heheheh
na szczescie wrocilo do normy
sugar, ja nie wiem, ta mala to chyba w kregoslupie ci sie chowa.. ja taki bebzonik bede miec za jakies 4 miechy max... malutki, przeslodki, szpiczasty i w ogole przekochany :-) szczegolnie zawartosc!
i wygladasz cudnie, ja tez bym tak chciala pod koniec.. ja ost. miesiac juz lekko opuchnieta chodzilam, na twarzy zwlaszcza. a brzuch wtedy ogromniasty byl, a teraz sie spodziewam horroru..
fak, musze szybko mustele kupic, zapomnialam na smierc
Roni, tak szczerze to ci powiem, ze o tym usg napisalam dzisiaj rano i skasowalam, bo moze kurcze nie chcesz o tym slyszec ;-) pisalam, ze ja ani w pierwszej, ani w drugiej ciazy nie widzialam, ani nie slyszalam serduszka w 7tc. dopiero w 9tc (8 skonczony). mialam straaaaaaaszne filmy, tym bardziej, ze wlasnie znalam date 'zajscia'. ogolnie dramat byl, wylam jak dzika, tym bardziej, ze mialam krwawienia do tego. za pierwszym razem - wiadomo, jak sie skonczylo. ale za drugim lekarz dal mi duphaston i wlasnie 2 tyg pozniej widzialam cudne serdusio mojego synusia :-)
teraz np. w 5tc nie bylo widac absolutnie NIC, nawet takiego czarnego punktu, ktory z czasem sie powieksza i w nim dzidzia mieszka. jak juz w 10tc bylam to wsio bylo ok, ale i dzidzia mniejsza o tydzien, niz wynika z OM. tak samo mialam z Filipem - na poczatku samym byl mniejszy, potem nadrobil ;-)
wiec po prostu siostrzanie uprzedzam, ze moze byc normalnie - tak jak dziewczyny pisza - albo nienormalnie, jak u mnie. lekarz mi to tlumaczyl tym, ze pewnie samo umiejscowienie sie jaja w macicy zajelo dluzej itepe. nie wiem, ale tak bylo. a wszak znalam daty poczecia, mialam plamienie implantacyjne itd. a jednak moze byc roznie :-)
tak tylko uprzedzam, zebys sie nie martwila niepotrzebnie jakby co!!!