Kasia fajny zawód,

a nie tak jak ja ekonomista jakich wielu, ale jeszcze nie zrezygnowałam z rehabilitacji na którą miałam iść przed ciążą ,niech tylko Alicja będzie samodzielniejsza to planuję iść.
a co do mojej ciąży to ciekawe jak by było gdybym sama lekarza nie pokierowała na jakie badania chcę iść, jak szłam do niego na wizytę to czułam że on czekał jakie pytanie mu znowu zadam na które nie będzie umiał odpowiedzieć kiedyś powiedział mi niech mi pani napisze co chce pani wiedzieć ja się przygotuję to porozmawiamy

.
Ten mój ZAFL składa się z 2 rodzai przeciwciał on kazał zrobić tylko jeden typ sama na własną rękę zrobiłam drugi kierując się wiadomościami z internetu, i oczywiście ten drugi wskazywał na chorobę, i tak w ogóle to jeździłam do lekarza do W-wa, a ten u mnie to taki wrazie co jakby coś się działo to tak w skrócie..... a zmierzam do tego że medycyna a i owszem rozwinięta ale ile trzeba mieć szczęścia co by do dobrego lekarza trafić.
Kate ciekawe czy u mnie z Alicją nie było tak samo jak z Wiktorkiem, jak byłam u lekarza w czwartek wieczorem to powiedział że do porodu daleko bo wszystko jeszcze wysoko a z piątku na sobotę urodziłam tez cc a wody były dosłownie brunatne , ale nigdy mi nie powiedzieli dlaczego?
Nieistotna byłby fajny i orygialny prezent pod choinkę od Filipka -zębole, no może chociaż jeden
Pingwinku - lot super, nos super, Mercunia super czego więcej chcieć
Kamila więcFilipek przystojniak, śliczny i wysoki
