• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
kate, zaje.bista jestes :-D
nie chcesz i u mnie umyc?? co prawda Dawida juz zagonilam, ma w czwartek dawac czadu, kiedy ja z domu wybede na caly dzien.
hehe :-D
ma tez przywiercic wreszcie wieszak i polki na scianie u mlodego. yhy :-D
 
heloł:happy:

kate - chwalę chwalę, ja też wczoraj okna myłam i firanki szyłam - już powieszone. Zabrałam się za lamperię i mi się fizda ostatnia igła w maszynie złamała, mam przerwę do południa aż Andrzej wróci i będę mogła pojechać do sklepu:baffled::confused2:

aenye - racja racja, ja cię doskonale rozumiem, pijemy kawkę? Ja lecę po swoją:tak::tak::tak:

nieistotna, pingwinek - niedługo i tak zmiana czasu, będzie w sam raz:cool2:

sugar - ehehehe :cool2: A z drugiej strony to co ty się dziwisz że się podobasz? Mi np bardzo się podobasz i gdybym była less... :cool2:
 
hejo hejo!

Dita
, ja juz po kawce :-D znowu moccacino. jejku, szyjesz firanki... jak to prawdziwa pani domu, hehe.. dla mnie niewyobrazalne, zawsze gotowe sie kupuje, nie? ;-) hehehehehe :-) kocham cie za to! ze masz czas na takie rzeczy :szok:

a u nas zima, zima, zima... przepiekny pejzaz za oknem, snieg sypal cala noc i nadal niemal zamiec sniezna za oknem... korki tragiczne, D. poltorej jechal do szkoly (normalnie max 15min). obwodnica trojmiejska zamknieta, tiry staja w poprzek drogi... masakra! :szok:
oczywiscie, zima zaskoczyla drogowcow :crazy::crazy:
wszystkie moje przedswiateczno-przygotowaniowe plany wziely w leb :crazy: mialam rano jutro zebrac dupe w troki, jechac do gdyni po kwiatki, witki, bazie itepe, mlodego zostawic, kupic materialy na zaslonki i zakupy na zarcie swiateczne (mam w planie zrobic schab ze sliwka pierwszy raz i quiche lorraine, takie ciasto francuskie z nadzieniem jajeczno-bekonowym, pycha), odwiedzic lekarza i po powrocie do domu zabrac sie za porzadek w garderobie i w pokoju dziecinnym..
a tu chhoooj, taka zima, ze moze maksymalnie mnie D. do lekarza zawiezie, bo watpie, zeby cos sie zmienilo do jutra :-(
 
quiche lorraine - może wklej przepis?:tak:

aenye - ten śnieg momentalnie stopnieje, nie sądzę żeby jutro jeszcze był:tak:

Ano szyję, bo akurat to lubię i w miarę potrafię, swego czasu jeszcze szydełkowałam (piękne serwety i obrusy mi wychodziły), robiłam na drutach, pielęgnowałam ogródek, robiłam klomby i kompozycje kwiatowe, ale to bylo wyłącznie wtedy kiedy byłam panią swego czasu czyli jakieś...10 lat temu :cool2:
 
U nas dzis piekne sloneczko.
Pyza spala do 8.45.

Co do postu Aenye odnosie Mai to nie zgdzam sie zupelnie . Mniemam ze nie mialas nigdy do czynienia z chorymi dziecmi i dlatego tak uwazasz. Nie trzeba miec swojego chorego zeby choc troche wczuc sie w sytuacje...wystarczy w najblizszym otoczeniu. Nie rozumiem po co w tej sytuacji jakas 'pokazowka'
Podobnie jak Sugar nie miesci mi sie to w glowie i zaczynam wszedzie dostrzegac zagrozenie.

Ale dosc o tym.

Moze ktoras wykaze inicjatywe i w kilku zdaniach przekaze newsy z ostatnich kilku tygodni? Wiem ze sie powtarzam ale nie zauwazylam zadnego zainteresowania po pierwszej prosbie.
 
reklama
Witam się i ja po kawce:-)

Nata juz lepiej, ale nadal "dziwnie" wygląda
już nie rzyga, kupka lepsza...
ale taka mazepa i bladziocha się zrobiła
brzuch jej spadł i żebra wystają
a w przychodni brak miejsc......

Dita - streść Mai, co się działo.... jesteś w tym najlepsza:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry