reklama

mamusie grudniowe:)

Przypomina mi się egz z biochemii gdzie uczyliśmy się rewela wzorów - ATP na przykład zajmowało całą stronę A4 po rozrysowaniu, same takie. Trzeba było ze 40 razy narysować żeby zapamiętać... ech...
A egz. z chemii organicznej to mieliśmy taki, że każdy marzył o pamięciówce. Można było mieć notatki, za to koleś strzelał pytania takie, że mimo posiadania danych wyjściowych mózg wysiadał. Pytania problemowe hehe...
 
reklama
Czarna -gratuluje odwaznej decyzji
Kicia -super ladny domeczek bedziesz miala
Dita -szkoda nerwow i zdrowia,wspolczuje ci ale bardziej to chyba twojemu mezowi
Aenye -ja to bym poczekala z pojsciem do lekarza.Kiedys lekarka powiedziala mi ze choroba od pierwszych objawow wykluwa sie cala dobe wiec lepiej poczekac.Moze przejdzie
 
Ech, te wszystkie nazwy mnie powalaja. Moge jeszcze nalykac sie tabsow na kaszel, ale to nie rozwiazanie.
Ditka zrob odkamienianie.
Majerana wstala, jade do kolesianki po notatki do pracy.
aenye jak mlody?
 
A mnie rano wkurzylo na maksa moje starsze cudowne dziecko,ktore odrabialo sobie lekcje.Od zeszlego czwartku bylo wolne ale nie bylo czasu na to.Jeszcze wczoraj lazila po kolezankach a pozniej sprosila sobie towarzystwo do domu a dzis prosze...Nic tylko zabic:wściekła/y:
 
Chcialabym byc wyluzowana w tym temacie ale jakos nie potrafie.Co prawda problemow z nauka nie ma(jest druga w klasie)ale pewnie gdybym jej nie pilnowala to byloby duzo gorzej bo jest strasznie roztrzepana.I takie akcje jak np szukanie czepka na basen o godzinie 21 zdarzaja sie dosyc czesto:baffled:
 
reklama
Jukka - bo widocznie musi raz nie znaleźć, nie pójść i wtedy będzie pamiętać. Jak wszystko za nią robisz, pilnujesz kontrolujesz, to po co ma się dziewczyna męczyć? Mama pamięta! ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry