reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
To czekamy na fotencję :-)

Maja, lekarz mówi, że waga wagą, ale ważne jest jak dziecko rośnie, a rośnie pięknie w normie jak na razie, i fika raźno, także nie ma co się przejmować. Moja bratowa mówi, że gonię jej mamę - jak była z nią w ciąży schudła 20 kg :szok: No ja jestem na tej diecie wątrobowej, to pewnie też nie sprzyja tyciu...

Ze żłobkiem, to jakby nie wypalił przydomowy to mamy 3 km dalej sprawdzony żłobek, więc też nie jakoś daleko specjalnie. Zobaczymy zobaczymy. Na razie next week kończę ostatni eksperyment i uciekam z labu - będę w domu pisać.
Zobaczymy jak pójdzie, bo w sumie od wczoraj śpię non stop prawie, jakoś mi trochę odpuściła swędziawka i padam ze zmęczenia od nie spania prawie 3 tygsy.
Strasznie się boję zostać na cały dzień sama z małym, teraz go tak energia roznosi, że trzeba za nim biegać w kółko caly czas, może to od tego chudnę? A jak się z nim nie biega to leci czym prędzej broić (włazi do zamrażarki, wyciąga kasze z szuflad, wódkę z barku, skacze w komodzie w szufladach, łupie zabawkami o okna, horror). Dziś po półdniu kondycyjnie jestem mega strupieszała, D. jeszcze bardziej, bo w sumie to ja mało się zajmuję Piotrusiem, głównie on. Ja może ze 2-3 godziny na dzień... Masakra. Nie wyobrażam sobie jak będzie ich dwoje :szok: Biedna Lucky ;-):-) Buziak wielki :-)
 
kasia - hehe, Piotrul jest świetny:-D:-D:-D
Maja - kurcze, szkoda, no właśnie tak to jest z wynajętym mieszkaniem... ale myślę że to doskonały bodziec dla was żeby właśnie pomyśleć o własnym domku:tak::tak:Dacie radę, a ja trzmam kciuki!:tak:
 
reklama
Roni nie przesadzaj z tą wagą.... Rozumiem, w 8 miesiącu 7 kg, 10 kg, no 20 ale AŻ dwa??????? :szok:;-)
Swoją droga trzymam kciuki za co najmniej miesiąc jeszcze... I za parę kilo jeszcze...:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry