ja dzis juz po dentyscie
w nocy mielismy jakies apogeum, maly spal i wydawal jakis dziwne dzwieki, ja jak zwykle spie na czujke wiec uslyszalam, podeszlam do niego bo spal na plecach i nagle zaczal wymiotowac, jednym ruchem zdarzylam go tylko obrucic na brzuch by sie nie zadlawil, chlustalo z niego, myslalam ze juz skonczyl zabralam go do nas do lozka i efekcie po chwili obrzygal cale nasze lozko, masakra
musialam go wykapac w nocy, wyniesc i plukac cala posciel...
juz jest ok, antybiotyk zaczal dzialac, cala zime ani razu nie zachorowal a teraz latem go dopadlo
Sara Kate nie wiem co z wyjazdem, bo pogody brak z z chorutkiem nie bardzo
jak cos o pisze sie tylko na piatek i sobote w inne dni nie dam rady
Cosmo glupiaś ze na to wszystko pozwolilas
kopnij frajera w dupe i jak bedzie miec kryzys to zawsze chetnie wysluchamy i pocieszymy slowem, bo jestesmy serce z Toba... buzka
Nona wszystkiego najlepszego
