reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
Atol wspolczuje strasznie ... kurcze ten kryzys wszedzie gzdie sie obejrzysz jest obecny.
Moze niedlugo minie.

Dita hehe ja Cie tez z Istebnej zeszlorocznej pamietam niewiele mowiaca:)

KOpa poprosze bo w pizamie siedze i nic oprocz sniadania nie zrobilam.
 
Atol, ja też nie cierpię końcówek roku, nas kosi podwójny podatek :dry: A tu święta. No a w tym roku to już będzie w ogóle masakra, bo ja bez pracy... może becikowe nas uratuje ;-)
 
Maja - ee, daj sobie spokój, z piżamy już sie nie przebieraj, nie ma sensu;-):-D:-D

kasia - no własnie - ja jestem zielona w tych podatkach, o co chodzi tak po polsku jak krowie na miedzy? Bo kurna w pracy przejmuję powoli finanse, podatek tez trzeba zapłacić a ja w lesie...:confused::errr:
 
Dita najprościej mówiąć w listopadzie płaci się podwójny podatek tak jakby za grudzień od razu. Jest to podwójna kwota listopadowego podatku.

maja siedź w piżamce jak Dita mówi nie ma już sensu się przebierać:rofl2:

oblecieliśmy miasto, Mapet śpi a ja muszę coś skonsumować
 
Kurcze KAsia u nas konuiec roku podatkowego w kwietniu a ja juz sie boje.
Dita z tym podatkiem to przechlapane szczegolnie jak prowadzisz firme i pelna ksiegowosc . My nap 4 rodzaje podatku placimy od tej samej kasy ...szok po prostu. Raz ze na koniec roku od dochodu jaki mielismy a na biezaco podatek za podwykonawcow , vat, podatek od dywidendow i jeszcze dochodowy za nas czyli pracownikow firmy...o inawet 5 miw wyszlo.
W kwietniu zobaczymy jak na tym wyjdziemy bo ja sie zastanawiam czy na zwykla dzialalnosc nie wrocic.

A z pizamy chyba sie nie przebieram;)
 
Heja
My właśnie wrócilismy z zakapów i za chwilkę na szczepienie mykamy-oj nie wiem czy sobię poradzę do dziś idę sama z Alankiem bo mężulek w pracy a mó angielski nie jest za dobry:zawstydzona/y:jedynie będą się śmiać hihi ale "trening czyni mistrza"więc chyba będzie ok:-)
 
no trening 'hihihihi' uczyni Cie mistrzem w 'hihihi'. Milego trenowania.

Ja sie zmobilizowalam i wzielam prysznic. I dalej nic mi sie nie chce robic.
Lece po kawusi bo od rana sie przybieram.
 
jesu znow mnie jakis syf dopadl
ledwo dzis na zajeciach wysiedzialam, wrocilam i biegiem do lazienki:baffled: wymioty i biegunka :angry:
najwazniejsze ze Brunek ok, tylko zebym go nie zarazila:no:
 
reklama
maja a my CI tak dopingowałyśmy, żebyś w piżamce została:rofl2:

kasu biedactwo możemy sobie piątke przybić
wczoraj z Tomkiem zjedliśmy coś pomiędzy strogonowem a leczem i dzisiaj mamy podobny do Ciebie problem. Oby Brunio nie załapał!!!!!

Mapeciarnia nadal śpi:szok: on tutaj rekordy pobija!

nona napisz koniecznie jak Mania w żłobku!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry