reklama

mamusie grudniowe:)

Ja właśnie patrzę za okno i generalnie nie wiem jak odebrać Piotrka z przedszkola... dla Maćka wózek (przejedzie?) dla Piotrka sanki? Co to się w ogóle zrobiło mi za oknem ??
 
reklama
ja dostaje szalu jak patrze za okno. na szczescie (????!) od tygodnia siedzimy w domu, bo dzieci cos poprzeziebiane, a i ja tez nie lepiej. i wk..wiona jestem, bo mi tak sol przezarla buty, ze juz niczym sie jej sczyscic nie da. probowalam juz chyba wszystkiego.

niech to biale gowno juz przestanie padac, bo pogryze!!!
 
Powitawszy
atol
- spokojnie, z tego co słychac to w gorach wcale nie ma za dużo śniegu, Skrzyczne nadal nieczynne z powodu braku śniegu. A jak byłam cztery lata temu w Szczyrku, gdzie śniegu było po 2 metry miejscami, a jezdnie jak tunele wyglądały, to odśnieżone było wszedzie jak ta lala, serio, od górali drogowcy powinni się uczyć odśnieżać;-):tak:Ajj, zazdroszczę wyjazdu:tak:

U nas już nie sypie, ładnie jest, -3 tylko:tak:
 
Hehe, żeby z łańcuchami jeździć to do Szczyrku nie trzeba - u nas za obwodnicą mieszkający mój promotor (były ;-)) jeździ do domu na łańcuchach jak wyjedzie z miasta :-D Ale znając życie, jak pisze Dita - najbardziej zaśnieżona to będzie siódemka ;-);-);-)
Ja mam plan się wybrać jutro nad morze i pocykać fotek
 
Zasypało mnie :-p
Ciekawe gdzie sa słuzby odpowiedzialne za odsniezane niech nie mowia ze sie nie da bo ja mam czarny chodnik przed blokiem za to wszedzie jest po kolana sniegu :confused: musze isc do lekarza z dziecmi i nie mam pomysłu jak sie przez to przebic
Atol zazdroszcze szczyrku
 
hej, mnie wkurza to, ze nikt u nas nie odsnieza, jesli snieg ciagle sypie. ostatnie 3 dni niemal ciagle sypalo i odsniezali raz dziennie! no przeciez to dramat jakis, u mnie strome niemal podejscie, a ani chodniki, ani schody, no nic nie jest odsniezone!

u nas coz.. dzieci mi szaleja w nudow w domu, a ze chyrchaja (kaszla, katarza) to do przedszkola ich nie puscilam, a nawet na spacery nie chodzimy. generalnie goraczki nie maja, wiec w sumie to chyba zrobilismy sobie ferie rodzinne ;-) i nic, jutro - pal licho katary i kaszle - jutro idziemy w koncu na ten bialy puch! niech dzieci chociaz cos z tego sniegu maja.

ponadto nuda... :-)
 
Ja wczoraj się przebijałam z maluchami tak:
Zdj%C4%99cie0029.jpg


;-);-)
 
reklama
kilka tekstow Fiola z ostatnich kilku dni:

"mamo, juz uroslem. moge ta gre dla doroslych?" (chodzi o monopoly)

"nie chce tu z toba siedziec i nie bede cie kochal" - jak zabronie mu czegos :sorry2: dobry szantazysta, co? :dry:

"mamo, bardzo ci dziekuje za pomoc, ze posmarowalas mi ta kanapke maslem i dzemem."

wczoraj krzyknal na mnie i zanim zdazylam sie odezwac: "a co to za nerwy?" i parsknal smiechem. to moj standardowy tekst na jego akcje tego typu... ;-)

'ja jestem masio, a on jest filip' ;-)

a tak w ogole.. moj syn przechodzi etap fascynacji wlasnym i w ogole cialem; najwieksza radoche wywoluje ostatnio pupa. lata i ciagle wola 'pupa, pupa, pupa!', jak tylko kawalek choc gdzies zobaczy. namawia maksa, zeby zdjal pieluche, sam sie rozbiera.. i lata i sie cieszy ;-) a jak juz w ogole moja lub D gdzies przyuwazy, to radocha totalna ;-) i np ostatnio przy moich kolezankach powiedzial 'moja mama ma ladna pupe :-D'
tez tak macie?

no i czasem bawi sie siusiakiem. nie wiem za bardzo, jak sie zachowywac.. staram sie nie reagowac i po prostu zajac go czym innym, ale czasem nie moge sie opanowac i go jakos tam karce (podniesionym glosem mowie, znaczy). i glupio mi potem, bo nie wiem, czy go nie krzywdze w ten sposob, no bo to naturalne w koncu..
jak wy sobie z tym radzicie?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry