Dita, śmigamy naszą Skodą. Paliwo wyjdzie nam ze 2000 - masakra. Ale za to będziemy mobilni. Chcemy jeszcze pojechać do Włoch wracając. Gdzieś majaczy nam Nicea (mamy znajomych), ale to kolejne 1500 na paliwo, więc pewnie nie dojedziemy. A tak to w sumie objazd po rodzinie robimy
A nie pisałam wam, byłam z pracy na integracji, teraz taka nowa moda - robiliśmy przedstawienie dla dzieci. Dwa dni mieliśmy - mielismy skrót historii i robiliśmy wszystko: pisalismy teksty, scenariusz, kostiumy, scenografię, opracowanie wokalne itd. No i potem te dzieci przyjechały. Mieliśmy opiekę reżysera, muzyka, plastyka. No i super ludzie w zespole ;-) A potem przyjechało 50 dzieci

Wyszło naprawdę super, chcemy powtórzyć na koniec wakacji dla naszych dzieciaków. Ale były emocje niesamowite. Chyba u wszystkich. Najbardziej przeżyla dyrektorka, była totalnie wzruszona. Myślę, że nie liczyła na to, ile jesteśmy w stanie zrobić. I jak się przy tym fajnie wszyscy bawili. Naprawdę super przeżycie. Porównywalne z wyprawą do Afryki. :-)
Nieistotna, napisz do NFZ, gdzie nie ma kolejek. Moja mama pisała tak z endokrynologiem (2 lata kolejki) i w końcu się zdenerwowała, napisała maila do jakiegoś lokalnego dyrektora NFZ i się miejsce za tydzień znalazło. Więc warto próbować.
Ja chwilowo nie narzekam na NFZ, bo jakoś trafiam na naprawdę lekarzy z powołaniem ostatnio, w ogóle są mili, profesjonalni i jeszcze nie ma kolejek. Ale z doświadczeń rodziny i znajomych to wiem, że trzeba czasem ostro walczyć...
A propos odebrałam wyniki histopatologii - oba usunięte guzy łagodne, więc znów oddycham z ulgą
