• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

mamusie grudniowe:)

Nie ma czego zazdroscic. Owszem Niunia jest juz ze mna. Wszystko skonczylo sie dobrze. Ale jak sie dzidzia urodzi to dopiero sie zacznie! Pierwsze 2-3 tygodnie to dla mnie byl komfort. Marianka caly czas praktycznie spala i jadla. Nic jej wiecej do szczesnia nie bylo potrzebne. Teraz czesciej nie spi, marudzi, pojawiaja sie kolki. A ja w cagu tygodnia jestem zupelnie sama z dwojka dzieci. Rano o 6.30 pobudka, szykuje siebie, Jule i Marianke i 7.30 zawoze starsza do przedszkola. Pogoda nie sprzyja niestety zabieraniu Marianki, ale co zrobic. Pozniej obowiazki domowe, i popoludniu powtorka z rozrywki- odbieranie Juli. Pozniej sklep, poswiecanie czasu starszej i mlodszej, kapiele, kolacje, walka z kolka itp. O 22 czas dla siebie- ide spac. A noc jak co noc- przerwy w spaniu co 3 godziny...
 
reklama
Roni ja sie zapowtarzam ale weź się ubierz na spokojnie i idź do szpitala na ktg nic się za to nie płaci a zrobić muszą:tak:jak nic się nie bedzie działo wrócisz do domku i już...
 
A ja się wcale nie czuję jak do porodu....
umówiłam się w czwartek do fryzjera... a co??? to już mój termin z USG - 30.11.2006 :szok: :-) :-) idę na 10:00 /mam nadzieję/, hihihihihi........
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry