Wiesz atol,
myślę, że nie ma się co aż tak bardzo przejmować. Na każdym kroku czyhają na nas różne pułapki i ludzie, których nie możemy ufać.
Wydaje mi się, że od naszego zdrowego rozsądku zalezy, czy będziemy umiały /umieli/ się temu przeciwstawić.
Intuicja, zdrowy rozsądek, umiejętność radzenia sobie w sytuacjach stresowych czy kryzysowych oraz wiara w ludzi powinna pomóc.
Pozdrawiam
Kasia