Roni - mam to samo, ni cholery nie je więcej niż 10 ml - a wciągał ohydny Nutramigen butlami... A teraz NIC!
Moi znajomi karmili z butli nosząc po pokoju i bujając - muszę wypróbować ten sposób. A mama mi mówi, żeby karmić jak jeszcze śpi (tzn. jak się zbliża pora jedzenia, zanim się wybudzi całkiem) przez sen, powinien wciągnąć teoretycznie.
Asia - mi się tak samo dokładnie zrobiło po szczepionce (pierwszej) i trwało tydzień - potem zelżało. Przez tydzień rządził smoczek wpychany na siłę w nocy, bo nie dało się inaczej, darł się strasznie i się nie męczył. potem chłopak się uspokoił i teraz w nocy bez problemu sam usypia. W dzień jest gorzej, bo chyba za dużo się dzieje dookoła i często zdarza mu się rozpłakać ze zmęczenia - wtedy przytulam mocno do siebie brzuszkiem, tak że ma główkę wtuloną w pierś i nie widzi świata - czasem plus smoczek - i chodzę bujając - minuta, dwie i śpi. Czasem co gorsza jest jednocześnie głodny i zmęczony - wtedy trzeba uspokoić wyżej wymienioną metodą, jak przyśnie wymienić smoczek na pierś, żeby pojadł, bo inaczej nie daje się nakarmić i płacze z głodu strasznie, a jeść nie chce sam z siebie. No i jak się uda nakarmić to już sam zasypia. U mnie jest coraz lepiej - to znaczy takie napady płaczu zdarzają się coraz rzadziej i trwają coraz krócej, często juz pomaga samo przytulenie, albo zakrycie łóżeczka, żeby nie widział co się dzieje poza nim. Myślę, że i u ciebie niebawem będzie po problemie.