odn. tego artykulu - tragedia, naprawde... ale nie widze w tym zadnej winy matki... dziecko bez zoladka i tak by nie przezylo... jejku, jak ja trzymam kciuki za to malenstwo...
straszne, ze po tak powierzchownych badaniach jak usg zdecydowano o przerwaniu ciazy..
ja spokojnie nie moge myslec o takich rzeczach :-(
nonek - ja ci powiem szczerze, ze gdybym miala jeszcze raz decydowac o wyborze laktatora, to na pewno kupilabym lepszy, ale drozszy - medeli minielectric. posepilam (nie wiedzialam, ile bede karmic i czy sie przyda) i kupilam elektryczny tufi gaja (polowe tanszy, 125zl), i w sumie nie jest zle, ale wyrob dziadowski na maksa, regulacja sily ssania - smiech, na najnizszym i najwyzszym ciagnie niemal tak samo. no ale spelnia swoja funkcje. aha, po niespelna miesiacu uzytkowania rozwalil mi sie zasilacz, musialam kleic, bo wypadly druty ze srodka kabla (zlamal sie). i na baterie nie dziala od poczatku.
facet ze sklepu (nie winie ich) kazal odeslac to zloza reklamacje u producenta, ale jak ja sie obejde jakies 3 tyg min. bez laktatora? mam kupic drugi czy jak? no i sie bujam z takim. no ale sciaga na szczescie.
15 minut i mam butelke. i nic nie cieknie.
a z recznych - chyba tez kupilabym drozszy, medeli, ale nigdy recznych nie uzywalam, to nie mam porownania. ale po doswiadczeniach z polskim szajsem, wolalabym troche dolozyc i miec swiety spokoj.