Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
oczekujaca daj troche naluz, ja nawet nie probuje sprzatac, bo jak tylko cos uloze to Hania stwierdzi ze wlasnie tym sie musi koniecznie bawic, wiec balagan u mnie ze
Koniecznie zwalcz ją w zarodku.. idź do specjalisty... koniecznie...
piszę ci to z doświadczenia... naoglądałam się różnych tragedii... w końcu pomagam ludziom właśnie tak...
To sprzątanie może być "ucieczką"... albo natręctwem...
Macie racje z tym sprzataniem. Ja sprzatam i sprzatam i ciagle brudno. Ale dzis sie zbuntowalam i zlew pelny zostawilam , sterta prasowanie tez czeka ... nie wiem kiedy sie za to wezme o pogoda super.
A do tego dziecko moje ma jakas szajbe. Kumpela i maz mowia ze widza ze jej zabki ida a ja chyba slepa jestem ... bo nic nie widze. No i jeszcze kolejna szczepionka jutro. Mam nadzieje ze sie uda bo tydzien temu musialam odwolac bo mala miala 37.3 temperature.
A wlasnie ... pytanko mam do bardziej doswiadczonych mamusiek.
Przyjakiej temperwturze ciala dziecka trzeba sie zaczac martwic. Dzis jak bylam wazyc mala to pielegniarka powiedziala ze 35.5-37.5 jest ok ale ja tym angielskim nieukom nie wierze. A jak u nas w Pl mowia?
Ja do 38 stopni nie zbijam niczym... niech organizm walczy!!!
potem już jest gorzej... i trzeba zbijać gorączkę...
każda powyżej 40 stopni to już schiza... Asię chłodziliśmy w wodzie... potem paracetamol w czopku... i do lekarza...
Chyba, że dziecko ma ponizej 38 stopni a cos jeszcze dolega i sie zle czuje... wówczas podaję ibuprom dla dzieci, bo Asia uczulona na doustny paracetamol
no i przy takim maluszku, to faktycznie do 37,5 moze byc norma tylko...