Kroczek gratulacje!!!
Marcia trzymam kciuki za szybkie rozwinięcie akcji.
Jotemka zdrówka dla Was.
Pewnie w biegu urodzisz.
W sumie u mnie to tak trochę było. Jeszcze godzinę przed tym jak trafiłam do szpitala biegałam po mieście i szukałam dentysty dla córki, bo ułamał jej się mleczak i bolał ją, więc trzeba było wyrwać. Nawet nie miałam czasu myśleć o skurczach
Truskawkowa może jeszcze rozkręci się laktacja.
Nam też wczoraj pępuszek odpadł :-)
My się z malutką coraz lepiej oswajamy ;-) Je zwykle co 2 godziny, ale zdarza jej się częściej. W nocy czasem się zlituje i zrobi 3 godzinną przerwę. Ale na razie o dziwo nawet się wysypiam.
Po każdym karmieniu robi w pieluchę, a że je często to pampersy idą u nas jak woda.
Chodzimy też już na spacerki, najpierw po 10 minut koło domu, a dzisiaj to już trochę dłuższy do sklepu :-)
Starsza córka dużo pomaga, choć czasem bywa zazdrosna.
Jutro po raz pierwszy będziemy z malutką same, bo do południa mąż będzie w pracy a córka w szkole. Zobaczymy jak nam pójdzie :-)