• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

No to jest nas więcej-mój też wczoraj nie spał i co chwile chciał jesc.... dziś trochę wiecej śpi, ale np o 13 dałam mu mleko-90ml i już wyje bo głodny:szok::szok: I teraz dylemat dać jeść czy dać wodę:baffled: No wykończy mnie..... jak mogłam wszystko z nim zrobić tak od wczoraj nic nie da się na spokojnie tylko wszystko szybko bo wyje:tak::szok:
 
reklama
U mojego woda działa na chwilę, a jak już się zorientuje ze to nie mleko to wypluwa i dalej ryk :-\ no nic mam nadzieje że szybko minie mu to i wróci do normy.
 
Agmaa mi położna jeszcze podpowiedziała, że można lekko pościskać brodawki, żeby zrobiły się takie sterczące to ułatwi chwytanie dla malucha
 
Madzio... nie chcę ale muszę zrobić plastykę. Poród 3już jakby to napisać mnie wypatroszył. Wiec ciekawa jestem czy któraś już to przeszła. A ogólnie to Wam powiem, ze z Gniewoszem to jeszcze takiego spaceru nie zaliczyliśmy, ale stanie w Zusie oraz kupno wiekszej wanienki w galerii to i owszem i wez tu czlowieku nie miej wyrzutow, ze dzieciaka w skupisko zarazków. Udanego dnia kobietki :-)
 
My naszego ciągamy wszędzie ze sobą od 3tyg życia i nic mu nie jest.
Ale za to nieznośny się robi. I zauważyłam że mniej więcej u nas jest tak 3 dni spokoju, normalnie dziecko ideał a później 3 dni jakby go szatan opętał i to za każdym razem co raz gorzej... wczorajszej nocy prawie wcale nie spał, a nie piłował ryła jedynie jak go nosiliśmy telepiąc i śpiewając... wyobrażacie sobie tak całą noc...? Nad ranem łaskawie dał się wsadzić w fotelik samochodowy który postawiliśmy między sobą i bujaliśmy z całych sił bo inaczej się budził.
Nie mam pojęcia co w niego wstąpiło ale boję się dzisiejszej nocy :/ w dzień też do pieca równo daje...
 
Magda8805 - współczuję... na cycu o tyle łatwiej, że karmisz na żądanie i nie zastanawiasz się czy przypadkiem nie przekarmiasz. Z bólem pod łopatką też się ostatnio męczyłam. Pomogło mi posmarowanie maścią rozgrzewającą.
A u mnie dziś masakra... tzn tatuś wrócił po urlopie do pracy, Misiek spał tylko do 11, a potem by najchętniej cyca nie puszczał, a Młoda może i byłaby grzeczna gdyby mama chciała się z nią bawić. Dopiero teraz padli oboje. W domu sajgon, obiadu nie ma, a ja najchętniej poszłabym spać. Ech...
 
Mój głodomorek juz ponad godzinę śpi:tak::tak: A ja siedze i napawam się ciszą:-D Prasowanie czeka na swoja kolej, a ja pije kawkę w ciszy i spokoju(starszak poszedł z dziadkiem naprawiać auto:-)).
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry