Hej. U nas też mała coraz mniej sypia w ciągu dnia, ale za to odpukać...puk....puk....od dwóch dni odpuściła karmienie w nocy i zasnęła mi około 22ej, potem karmienie i pielucha koło 2:30-3ej, chwile pomarudzi i budzi się znów koło 7ej. Dziś zjadła o 7:35 i potem znów spała do 10:15. Tylko ma jazdę po kąpieli, która przeważnie jest koło 18ej, nie ma spania do 21:30.
Uczymy ja spać w łóżeczku bo kosz Mojżesza już trochę mały i widzę że Emmie jest w nim niewygodnie. Wczoraj spała pół godzinki, dzisiaj śpi już jakieś 40 minut, ale słyszałam bąki więc pewnie dłużej to nie potrwa ;-). Ogólnie moje życie toczyło się w salonie, tam stał kosz bo w sypialni nie było miejsca, więc tam też zrobiłam sobie przebierak i spałam na kanapie. Teraz staram się małym kroczkami przenieść się do sypialni. Problem tylko, że Emma śpi ładnie pod warunkiem, że śpi ze mną. Potrafi spać 4 godzinki koło mnie gdy w koszu maks godzinę, półtorej. Mam nadzieję, że uda się ją przestawić bo nie chcę, żeby dziecko spało cały czas że mną.