kroczek_k
Nowy rok, nowa nadzieja
Oj tak Zovitka dobrze to wszystko ujęłaś. Zacznę ćwiczyć " od jutra" , ograniczę słodycze i będę jadła zdrowo. No i nic z tego
Po pierwsze przyznaję się bez bicia jestem leser do ćwiczeń, uwielbiam słodycze, nigdy się nie odchudzałam i jest mi z tym dobrze. tzn z tymi wadami
Wymyslilam ze moze skoro sama nie moge sie zmotywowac do ćw to pochodze sobie na silownie pod okiem trenera a moj maz na to ze po co kase wydawac na karnet jak pojde raz i po krzyku
Tylko że jak on się odchudzał to mu gotowałam, wspierałam i jeszcze zgodziłam się na sprzęt do ćwiczeń, dodam że drogi który ani razu nie był użyty i kurzy się na strychu
Madzikm myślałam o takich ćwiczeniach ale ja potrzebuję wyjść gdzieś bez synka przynajmniej raz w tygodniu bo inaczej się "duszę" Tym bardziej, że jednak całymi dniami zajmuję się Kubusiem sama bo mąż owszem pomaga ale nie tyle ile bym oczekiwała.
Boze dziewczyny chyle czoła przed tymi ktore maja placzace dzieci calymi dniami bo mi dzis Kubus plakal kilka godzin z niewiadomej przyczyny. Az mu czopka zapodalam bo juz nie wiedzialam czy cos go boli czy to chandra. Albo moje dziecko po prostu upalow nieznosi
Teraz dzieki Bogu spi po tym jak wlaczylam mu odkurzacz
Mika dzieki ci za to:*
Tylko że jak on się odchudzał to mu gotowałam, wspierałam i jeszcze zgodziłam się na sprzęt do ćwiczeń, dodam że drogi który ani razu nie był użyty i kurzy się na strychu
Madzikm myślałam o takich ćwiczeniach ale ja potrzebuję wyjść gdzieś bez synka przynajmniej raz w tygodniu bo inaczej się "duszę" Tym bardziej, że jednak całymi dniami zajmuję się Kubusiem sama bo mąż owszem pomaga ale nie tyle ile bym oczekiwała.
Boze dziewczyny chyle czoła przed tymi ktore maja placzace dzieci calymi dniami bo mi dzis Kubus plakal kilka godzin z niewiadomej przyczyny. Az mu czopka zapodalam bo juz nie wiedzialam czy cos go boli czy to chandra. Albo moje dziecko po prostu upalow nieznosi




) Starsza też właśnie wstała.