Viltutti
Fanka BB :)
Hej, my wczoraj mieliśmy Olkowe chrzciny. Sraczkowałam już od 2 tygodni, bo nie wyobrażałam sobie jak moje dziecko spędzi godzinę w kościele bez darcia się i płaczu, a nie mówiąc już o kilku godzinach w restauracji... ALE Oluś był idealny! Nie obudził się nawet przy polewaniu głowy wodą i na imprezie po nawet nie miarknął!
Aleee po powrocie do domu wrócił do normalności
tyle co zdążyłam się przebrać i zmyć makijaż i heja z powrotem na dwór w wózek i lulanie pod wierzbą :-|
Co do morza... my mamy ok. 600km... więc raczej się nie pokusimy o taką wyprawę, bo zeszłoby nam z kilkanaście godzin w aucie... więc wybieramy się na tydzień na pojezierze, więc teraz przeżywam ten wyjazd skoro chrzest odbębniony
Aleee po powrocie do domu wrócił do normalności
Co do morza... my mamy ok. 600km... więc raczej się nie pokusimy o taką wyprawę, bo zeszłoby nam z kilkanaście godzin w aucie... więc wybieramy się na tydzień na pojezierze, więc teraz przeżywam ten wyjazd skoro chrzest odbębniony

ale za to spi cala noc do 6:30 rano juz teraz