U nas noc do niczego, Oskar budzil sie z rykiem co chwile i nawet piers nie bardzo chcial ssac. Zbiegly mu sie dwie dolegliwosci - gorne jedynki wybijaja sie na swiat i po jelitowce mecza go jeszcze mocne gazy. Ech, w dodatku zdolna matka, czyli ja, poslizgnela sie wracajac w nocy z lazienki i wyrznela glowa w futryne i teraz mam bol glowy, siniaka na pol czola i spuchniete oko, bo jakos to zasinienie zaczyna schodzic nizej.
Nie mam sily na nic kompletnie, po tej jelitowce przydalby mi sie dzien wolnego zeby troche dojsc do siebie, ale nic z tego... Moj S strasznie zapracowany bo maja inauguracje pucharu swiata w skokach narciarskich w ten weekend, wiec wyjezdza na skocznie o 7ej rano, wraca o 23ej, a telefon od ucha odkleja w okolicach 1ej. Naturalnie w nocy przy takim trybie pracy tez mi teraz wiele nie pomaga, a i o porannym odsypianiu moge tylko pomarzyc.
Dzis przyjezdza na weekend szwagierka to moze bedzie troche lzej, licze ze moze nawet na zawody uda mi sie wyrwac na chwile.
Ale fajne to krzeselko

Ale mojego syna wszystko co gada albo gra bardzo szybko denerwuje wiec nie sadze zeby mu przypadlo do gustu. Ja wczorsj troszke zaszalalam na Baby's Secret i kupilam Oskarowi kilka drobiazgow mikolajkowych, pacynke na reke, ksiege dzwiekow i klocki-wieze Janod, ale ona chyba bedzie dopiero na roczek. Kilka dni temu upolowalam tez taniutko fajna nowa spacerowke na limango, bo postanowilismy jednak nie kupowac wozka rok po roku, za bardzo kochamy naszego Stokke
Dziewczyny chustonoszace, czy mozecie polecic jakies konkretne firmy produkujace chusty nieelastyczne?