Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij



A wiesz, że coś w tym musi być, bo jak jestem przez cały dzień sama z Filipem to jak tylko ktoś znany pojawi się na horyzoncie to uśmiech od ucha do ucha. Chyba stałyśmy się nudne i mało rozrywkowe dla swoich dzieci.
A czy Wasze dzieci reagują na obce osoby ? Bo u nas jest pełne skupienie, potem wzrok wbity we mnie, który mówi "matka znamy tą osobę" i następnie jakby ktoś wyciągnął do niego ręce to jest warga wywrócona do brody no i wreszcie ryk.
Słyszałyście, że Joe Cocker zmarł![]()
Agunia jakie nerwy ze stali??Po calej akcji trzeslam sie jak galareta. Myslalam, ze na zawal zejde. Wiesz widzialam co sie dzieje i wiedzialam ze jak nic nie zdzialam to koniec bo do szpitala namy ponad 30 km- nie dalibysmy rady dojechac.
Mika u nas jest to samo-wielkie oczy, wtulenie, minka i RYK:-)nawet na chrzestna tak reaguje.
Matko u Was tez tak wieje???

Witam :-)
Mogę zajrzeć, bo usypiam małą w wózku i kołyszę go nogą![]()
Potem pewnie dopiero wieczorem poczytam, chyba że na komórce. A tak czeka mnie intensywny dzień.
Truskawkowa dobrze, że cała akcja zakończyła się szczęśliwie. I naprawdę zachowałaś zimną krew, niby człowiek działa instynktownie, ale często wpada w panikę.
Agunia trzymam kciuki za odstawienie Julka.
Po takich wpisach cieszę się, że u nas odstawienie tak samo z siebie przyszło.
U mnie też wieje już od 2 dni.

Podzielę się z Wami ukochanymi bajkami/piosenkami Julka. Puszczam mu je przy posiłkach i pakuję wtedy w nieświadome dziecko łycha za łychą. Staram się ich nie nadużywać, ale chyba dzisiaj wykorzystam je żeby zrobić naleśniki do krokietów i ciasto. Mam nadzieję, że trochę was odciążą
https://www.youtube.com/watch?v=HP-MbfHFUqs
A u nas choroba :-( Tymek jakis podejrzany dzisiaj byl. Poszli spac oboje w poludnie. Wstal z goraczka i juz trzy razy wymiotowal. Ale tez mowil ze go gardlo boli wiec nie wiem w ktora strone sie rozwinie. Eh wszystkiego mi sie odechcialo.
Hej foremki
Wpadam szybko. Mam nadzieję że uda mi się cokolwiek napisać zanim Emma wstanie z drzemki.
Nie udało się :-\. Podejście nr 2 więc.
U nas przygotowania do świąt pełną parą. Moja część prawie skończona. Uszka zamrożone, sernik upieczony, paszteciki krucho-drożdżowe z kapustą upieczone, barszcz ugotowany. Jutro tylko karp do usmażenia, pakujemy się do auta ze wszystkim i do szwagierki na wigilię. Mąż posprzątał dom i jeszcze znaleźliśmy czas na spacer w pięknych okolicznościach irlandzkiej aury
Emmę wczoraj tak zatkało, że biedna ani spać ani jeść nie mogła. Obdzwoniłam znajomych z dziećmi i w końcu moja fryzjerka która ma córka z czerwca dała mi nasivin soft. Chyba krople pomogły + do tego zmęczenie dwóch fatalnych nocy i dni bo Emma spała od 22:15 do 4:20 , mleko i dalej spanie do 7:50![]()
Dla zdziwionych czemu za kroplami obdzwania się polskich znajomych. ..w Irlandii nie ma kropli do nosa dla tak małych dzieci bo im się nosa nie zakrapla
Edysiek - zazdroszczę własnej wędzarni! Zjadła bym takiej domowo uwędzonej wędliny czy rybki.
Truskawkowa - dobrze że wszystko dobrze się skończyło! Człowiek nawet czasem nie zdaje sobie sprawy ile niebezpieczeństw czycha na te nasze maluszki. Brawo za szybką reakcję
Kroczku - uszek zrobiłam tylko 56 więc nie było dużo pracy. A prawdą jest, że jak się chce dobrego uszka to sklepowe nie ujdą. A zdrowie dziękuję, lepiej
Milenka - bo my mamy to takie nudne jesteśmy. Milena przynajmniej ma luksus posiadania starszego rodzeństwa.
Mika - Emmie jak da się czas na oswojenie to wrzasku nie ma. Ale na początku też patrzy spod łba.
Viltutti - czyżby Olo na święta miał dla mamy prezent najlepszy z możliwych?. Grzeczne dziecko...o doczytałam następny post. Olek to jednak Olek....kawalarz-niecnota;-)
Agunia - za jakiś czas sytuacja się wyklaruje tylko musisz być konsekwentna w odstawianiu. A Julek lepiej śpi bo woli więcej czasu spędzać w krainie marzeń gdzie cyca jest do woli![]()
Katjuszko - strach przed teściami a zwłaszcza teściową powinien być naturalny
Marcia - kurczę:-( A myślałam, że wam się już nic przed wyjazdem nie przypałęta. Oby to coś niegroźnego i szybko mijającego było!
Sandra - dziękuję za życzenia. Wam również wszystkiego najlepszego:-)

Dobrze że mąż Kubą się cały dzień zajmował to mogłam gotować bo niestety nie posiadam kojca a to moje Dziecię wszędzie musi wejść



.To jest nie robota,mała nomstop się darła na ręcę a ja w nerwach cały dzień.
tzn mam starą ale nie wiem czy ją ubierać czy czekać.