• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

reklama
Witam sobotni. Moj juz śpi ale wczoraj razem imprezowalismy na szczescie nie w domu tylko u znajomych. M wybawiony O powinien pospac bo o 23 odpadl a tu o 7ej pobudka byla. Ale juz spi po kaszy, Mika jajuwe robie na drugie sniadanko zwykle :) rano tak sie drze o jedzenie ze nie mialabym czasu:baffled:
 
Madziolina mało tego nawet juz trochę pomidorka dodaje ;)

Aulyia - ja jajecznice podaje na pierwsze śniadanie tylko w soboty ( a tak to na drugie) jak mąż ma wolne bo inaczej też bym nie zdarzyła ....
 
Ostatnia edycja:
Mika prawdziwe męskie śniadanie :-)
Moja tradycyjnie je kaszkę, nie powiem tak mi najwygodniej. Zresztą sama codziennie zjadam musli na śniadanie.

U mnie dzisiaj wiosna, już jest 8 stopni :tak: zaraz idziemy na spacer.
 
Ja na śniadanie w tygodniu serwuję kaszę albo jogurt. W weekend szaleję ;) moja poszła na drzemkę o 8.30.

Młoda wczoraj na kolację wcinała placki z kaszy manny. (Mannej?).

Agunia moja odpadła o 19. Ale w nocy dała do pieca. Rzekłabym: norma ;)
 
Dzień dobry :)

Jak ja nie mam na nic siły i ochoty :( na 13 alergolog, co prawda inny niż ten babiszon od kluskow ale nie ludze się, że coś innego usłyszę. Chyba to tez mnie jakoś doluje.

Jakiś obiad na mieście a popołudniu może coś upieke bo mam ochotę.

U nas noc średnia bardzo :-( dwa razy jadła i jeczala jak zarzynana. Dzień zapowiada się ciekawie, bo jak to ładnie Djmka ujęła dala juz dwa razy do pieca. Nie da się dotknąć w górną szczękę, wiec wiadomo o co chodzi.. Ja się w końcu pochlastam przez te zęby :-(
 
U nas tez wiosna. Chłopaki zgodnie z weekendową tradycją poszli na spacer, a ja posprzątałam i gotuję rosół, a zaraz lecę na zakupy po jakieś mięsko i przy okazji obejrzę Młodemu butki, bo już chce śmigać po placu zabaw, a w szmaciakach raczej ciężko.
 
reklama
Moj odsypia wczorajszy bal... a tak z jedzenia to po 5minutach drzemki wczoraj (byla 22) podniosl sie zaczal jesc jablko ktore stalo w miseczce obrane, pozniej zaczal sie trzasc do naleśników i zjadl calego i popchnal jeszcze danio waniliowym ktore do smarowania dostal brat... zeby nie bylo kolo 20 zjadl podwojna porcje kaszki i popchnal kruchym ciastkiem. Nie ma to jak bomba na wieczór ale w gosciach ciezko bylo odmawiac jak slinil sie do pasa i trzasl z radosci w trakcie jedzenia. Brzuszek nie bolal bo tylko na picie sie obudzil.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry