• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Hu hu ha nasza zima zła :) My jeszcze w Karpaczu i nawet śniegiem sypnelo :) Właśnie mamy przerwę w spaniu - ojj dawno jej nie bylo. Już się chyba przyzwyczaiłam, że mój syn postanawia czasem w nocy pogadać sobie z nami. Dziś omawia z tata zakup bułek ( tzn. mówi, że chce bułkę i nie przyjmuje do wiadomości informacji o zamkniętych sklepach). ha ha ha
U nas z jedzieniem też jest bardzo różnie chociaż tutaj wcina bardzo dużo :)
Katjuszko zdrowiej :) Mój też byłby zdolny zostawic pampa a nawet z nr 2 to baaardzo świadomie bo on nigdy nie przewija jak jesteśmy razem.
Madzikm gratuluje nocek :)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Katjuszka, ja robie pulpety z każdego rodzaju mięsa i zawsze dodaje kaszę manna i są miękkie.
Chłopa bym udusila. Mój robi wszystko przy dziecku, ale czasem też potrafi dopierdzielic taki numer, że szczęka opada.
 
Witamy. Ale naskrobalyscie i nie mam kiedy nadrobić. Dziś w końcu luz bo bez gości, wczoraj rano kuzynka przyjechał i młodej drzemka odpadła, ledwo ją przetrzymalam a poszliśmy spac obie przed 20.

Katjuszka postępowania męża mniej nie szokuje bo mój to samo by pewnie zrobił. Nianie musisz na etacie rękami i nogami trzymać bo bez niej k sie zaglodzi

Madzikm fajnie ze Emma tak ładnie śpi

Ancona moja ściąga bombki i mówi pipa czyli piłka i rzuca, ale na jej wysokości mam tylko plastikowe heh. Po księdzu też rozbioru

Loka miłego wypoczynku

Myszka to grzejcie sie intensywnie i wracajcie w 4

U nas znajdziesz jedzeniem sie pogorszyło je gorzej ale na jakość nie ilość bo króluje mięso w każdej postaci, banany, parówki i słodkie jogurty i serki. Warzywa i reszta owoców bee. A starszego tez musze ubić bo odgapila od niego i jakoś siada do stołu to jest wykrzywianie i łeee choć jest co lubi i je.
Jedzą wasze dzieci już same płynne posiłki? Moja sama wszystko ale jest ulana okropnie, staram sie unikać tego
 
Milenka moja płynnych z nami nie je ;-) czasem podpija mi herbatę albo sok i chce sama łyżeczka.. generalnie będziemy chyba dywan niedługo zmieniać ;-)

Yyy moje dziecko chciało dziś wstać o 6:30 ale mnie się nie chciało, m rozłożony mówię nie ma bata. Śpimy. Obudziłam się o 9:20 patrze K śpi jak zabita i ręką w powietrzu.. ale ja się kręcić zaczęłam to wstała o 9:30. Pierwszy raz w życiu. Poprzedni rekord był tydzień temu do 9 jak miała gorączkę. A tak to max 8 ale zawsze po nieprzespanej nocy...

A na drzemkę padła teraz. I tylko dlatego, że gonila strasznie i mówię do niej. Klara a tobie się spać nie chce. Patrzy na mnie, i biegnie z krzykiem aaaaa. Wzięła mnie za rękę, na górę do łóżeczka, 5 min i śpi. Nie wiem. Cuda noworoczne czy to dziecko chore jakieś ;-)

Myszka no właśnie. Bawcie się twórczo ;-)
 
Współczuję Wam tego niejedzenia dzieci. Do tej pory mam tak ze starszą. Tak więc nie pocieszę, że kiedyś to minie :sorry:
Na małą nie mam co narzekać je ładnie i niemal wszystko. Zresztą jak ktoś tylko coś je to od razu przylatuje i też chce.
Coraz częściej je sama, z zupami nie bardzo jej wychodzi. Trochę jej pomagam. Je ciągle w krzesełku, więc nie ma problemu ze sprzątaniem.

Dzisiaj i u mnie całkiem zimno, bo spadło poniżej -10, a do tej pory jeszcze jakoś znośnie było. Byłam z małą chwilę na spacerku, ale nie minęło pół godziny jak zaczęła wołać zi-zi :biggrin2: czyli zimno.
 
Wreszcie macie zimę w Polsce :)
Mnie się tęskni za śniegiem, lepieniem bałwana, sankami. Czasem mi szkoda, że w dzieciństwie Emmy nie będę w ogóle albo bardzo mało takich zimowych atrakcji.

Katjuszkooo - może nasze dzieci "zmiękły" po świętach i wreszcie nam trochę odpuszczą ;)

Z jedzeniem samodzielnym u nas jest tak, że np parówki Emma je sama widelcem i łapkami, zupami ją karmię, gęstsze potrawki, klopsiki, warzywa je sama łyżką bądź widelcem a my jej pomagamy trafiać do paszczy ;)
Kanapki, jeśli już ma ochotę kroję jej na porcję " na raz" do buzi bo inaczej biega i rozsmarowywuje je po domu. Generalnie po każdym Emmy posiłku trzeba sprzątać a większość ubranek jest do prania.

Ściągnęłam dziś dekoracje świąteczne...jakoś tak łyso w domu ...
 
U nas po tej wirusówce jedzenie wróciło do normy czyli zjadają chętnie i wszystko. Bardzo współczuję tym ktore mają niejadki bo teraz wiem jak wygląda walka o każdy kęs. Coś strasznego!
Chłopcy lubią jeść sami. Lepiej wychodzi im posługiwanie się widelcem bo jak już coś nabiją to tak łatwo nie spadnie :-) Kanapki kroję w kostkę żeby były na jeden raz. Jak mają całą to też sobie radzą ale czasem za dużo fo buzi napchają.
Byliśmy chwilę na spacerze i jest lodowato. -12 i zaczęło wiać. Przeszliśmy kawałek i wróciliśmy bo maluchy miały strasznie czerwone buzie a i ja zamarzłam. Nie znoszę zimna! Tylko ma nartach uwielbiam jeździć więc mam konflikt interesów; -)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry