• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

reklama
K zjadła dziś całego schabowego, ale na dwie raty... bo jadła obiad i się jej zachciało dwójkę.. potem spacer a po spacerze zaczęła krzyczeć, że chce ko, czyli domyslilam się ze kotleta. Dorzucilam łyżkę ziemniaków i zjadła drugi raz to samo.. a na kolacje paluszki rybne :-( oszaleje, same niezdrowe rzeczy, tzn smażone :-( np bo to takie paluszki z prawdziwą rybą ;-)
 
Oj dziewczyny nie dobijajcie mnie tym jedzeniem dzieci bo moje to totalny niejadek:( chyba że mleko to i owszem. Dziś zjadł rano dwie butle mleka o 6 i o 8. Potem trzy łyżeczki jajecznicy, łyżkę wazową rosołku, łyżkę wazową lanych klusek i butle mleka z kleikiem na noc. Jak dla mnie to za mało na takie dziecko ale może się mylę?
Milenko Ja Kubie daję Bakusie czasami a tak to staram się te Piątusie bo jak dla mnie mają lepszy skład. Serek musi być:)
 
Kroczek dobrze wiem co czujesz, bo Julko miał dzisiaj jakiś wyjątkowo łaskawy dzień na jedzenie. Dobrze, że chociaż je mleko.

Matko dziewczyny, jakie dzisiaj dziecko spotkałam na placu zabaw (urodzone w kwietniu 2014) :szok: Posturę miał 3-latka i był równie sprawny fizycznie, np. na schody WBIEGAŁ zupełnie niczego się nie trzymając i nawet na chwilę się nie zachwiał lub wspinał się po linie razem z dużymi dzieciakami i od niektórych nawet robił to lepiej. No i myślałam, ze mój Julek dobrze mówi, ale przy tamtym jego gadanie to zaledwie bełkot. Siedział se chłopak w piaskownicy i robił babki, słucham co on gada, a ten liczy "jedna babka, druga babka, trzecia babka, zrobiłem trzy babki" rozejrzał się wokół, wziął większe wiaderko i mówi "czwartą babkę zrobię olbrzymią". I on tak mówił z super poprawną dykcją i bez seplenienia. Mutant jakiś :szok:
 
He he he Agunia ja dzis podobne odkrycie zrobilam. Moze dziecko nie bylo tak sprawne i wygadane ale moja pierwsza mysl byla taka ze Kuba przy tym chlopcu to straszny asekurant i sierotka:/ Wiecie powaznie zastanowilam sie czy to nie przeze mnie... wiecie o co mi chodzi.
 
AGUNIA NO MISTRZ

KATJUSZKA moja tez paluszki rybne lubi a analizujac,najlepiej jej wchodza sosy,spaghetti zjadła kiedys,potrawka z kurczaka dzis gulasz,zdrowo i dietetycznie:rolleyes:
 
Agunia a może jednak Ci się rocznik źle usłyszało? ;-) no mutant jak nic.

Kroczek K tez straszna asekurantka. Przy obcych dzieciach stanie z boku i obserwuje. Trochę mnie to martwi, ale z drugiej strony wiem ze ja taka byłam. Ona tylko ogniem zionie przy nas czy przy niani. A przy obcych potrzebuje dużo na rozkręcenie.

Milenka to u nas doopa z sosami itp bo nie chce w ogóle. Ewentualnie z kaszą jeczmienna. Czasem je makaron do łososia, ale to tylko z nianią oczywiście... pfff
 
U nas z jedzeniem roznie. Mleko tez jest podstawa. Musze mu jednak limitowac bo wydaje mi sie ze te wymioty wczesniej byly z przejedzenia. Teraz pilnujemy, wiekszosc kroimy na drobne kawalki bo on wszystko lyka z lakomstwa.
Agunia jejku dziwna sprawa z tym mutantem.
Kroczku tez mam takie mysli czasem ale wydaje mi sie ze dzieci poprostu sa rozne i roznie sie rozwijaja.
 
reklama
Katjuszka dwa razy pytałam o wiek, bo nie dowierzalam.

Zła jestem na siebie, bo moj Julek to też taka sierotka, że nie potrafi walczyć o zabawki jak mu je dzieci zabierają. A ja zamiast go zachęcać do walki to namawiałam go dzisiaj żeby postawił wiaderko na środku i bawił się wspólnie z dziećmi, mimo, że tego nie chciał. Durna jestem, bo powinnam powiedzieć, że mama cieszyłaby się gdyby podzielił się z dziećmi, ale to jego zabawki wiec sam musi zadecydować co zrobi i uszanować jego decyzję. Mam dużo przemyśleń na ten temat i dużą nadzieję, że w przyszłości będę się ich trzymać i nie wtrącać w rozgrywki syna, bo go wychowam na ciapę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry