Dzięki dziewczyny. Podałam Tasectan ibo dziwo zjadł kromkę z masłem i szynką. Trochę wypił. Jak przychodzi moment wyróżnienia to płacze i ma dreszcze a po 10 min sie bawi jakby nigdy nic. I za moment to samo. Płacz i uskarżanie się na brzuszek po czym jak zrobi to chwile na mnie leży bo słaby a za moment ok. Chyba nie muszę Wam mówić że J ma od 1h to samo. Tylko on nie płacze. Albo coś wczoraj zjedli (zawsze jedzą to samo) albo wirus. Tylko temperatury nie mają.