Myszko - super wieści

i gratuluję córki. Córcie są super
Ancona - dobrze, że starszak czuje się już lepiej. A jakość służby zdrowia...temat rzeka, Ale jakoś mnie nie dziwi zachowanie Pani doktor
Udało mi się wczoraj zmienić Emmie opatrunek. Nie obyło się bez scen, płaczu i przekupstwa.
Emma w ogóle nie chciała słyszeć o dotykaniu paluszków, jak tylko wspomniałam o zmianie opatrunku to się rozpłakała, siadła na dywanie, włożyła rękę pod pachę i krzyczała noł mama...noł

Przygotowałam miskę z ciepłą wodą, Emmę na kolana, wyje jak zarzynana świnia więc używam największego aututu i pytam się Emmy czy chce się pobawić moim telefonem, ale pod warunkiem, że odmoczymy plasterki. Nie skończyłam mówić jak ręka wylądowała w misce

Telefon odzyskałam po godzinie, ale bez problemu wyczyściłam Emmie palce, nie wygląda to strasznie tragicznie. Wprawdzie paznokcie są czarne ale wydaje mi się, że żaden nie odpadnie.