Jeszcze wracając do pożegnań na bb. To niektórzy robią to z klasą a inni nie. Są też tacy, że nawet za życzenia podziękować nie potrafią [emoji20]
Weszłam dziś żeby po raz ostatni was poczytać i pożegnać się.
Od długiego czasu noszę się z tym zamiarem, bo uważałam, że nie fair z mojej strony jest żeby z powodu totalnego braku czasu wpadać tu raz na ruski rok, czytać wszystko o was a nawet nie mieć czasu się podzielić tym co u nas się dzieje, czy co ważniejsze nie mieć czasu, żeby wam odpisywać, poradzić jeśli potrafię, " uczestniczyć" w życiu forum.
Nie będę ukrywać, że sytuacja z Katjuszką tylko umocniła mnie w tym postanowieniu, ale po tak długim okresie z wami, chciałam pierwsze zrobić przerwę od forum na jakiś czas i zobaczyć jak mi z tym jest i dopiero na tej podstawie podjąć decyzję.
Dodatkowo też mamy bardzo kiepski rok, są rzeczy z którymi musimy sobie poradzić z mężem, a o których nie chciałam pisać na forum.
I ....wahałam się, ale dziś jestem już pewna...
Weszłam, cofnęłam się do mojego ostatniego postu i czytam, myśląc, cholerka...będzie mi tego brakować.
I dochodzę do postów gdzie czytam jak to się szpieguje foremki kiedy ostatnio były na forum, wbijane szpilki jak to nie można się pożegnać z klasą czy podziękować za życzenia...trzeba już było być bardziej odważnym i personalnie mi to wytknąć
Nie przyszło niektórym z Was na myśl, że nie odpisuję bo mam powody.
W dniu urodzin Emmy weszłam tu szukając pocieszenia. Dzień urodzin mojej córki był też dniem kiedy z mężem żegnaliśmy się z bardzo bliską nam osobą

Los uderzył znienacka i okrutnie. I chciałam coś napisać, naprawdę, choć zwykłe dziękuję i nie potrafiłam

Dziś żegnamy kolejną bliską nam osobę i razem z mężem zadajemy sobie pytanie co jeszcze ten rok dla nas niesie.
Pewnie niektóre z Was zarzucą mi, że mogłam coś napisać.
Wiele z Was zrozumie, że czasem się nie da.
Pomagają mi bliskie osoby, osoby z realu, na forum wiem że nie znalazłabym tego rodzaju pocieszenia.
Jest mi przykro, ale nawet nie dlatego że odchodzę.
Przykro mi, że dzieje się to w takiej atmosferze, wchodzę tu i widzę, że zamiast się przekonać się że źle robię, to oddycham z ulgą, że nie będę już brała udziału lub była świadkiem tych drobnych, aczkolwiek bardzo bolesnych uszczypliwości. Że nie będę musiała czekać i być świadkiem kto następny pójdzie nagle pod surowy osąd forum i ucieknie stąd obity.
Ale koniec końców
Dziękuję za życzenia dla Emmy. Moja córka jest dla mnie źródłem nieustającej radości i dumy i ostatnie trzy lata to najwspanialszy czas w moim życiu

Ponieważ nie będę mieć okazji chciałabym już teraz wszystkim "kwietniowym" dzieciom życzyć wspaniałych urodzin i życia pełnego radości
Będzie mi niektórych z Was bardzo, bardzo brakować i nawet teraz ciężko mi sobie wyobrazić jak to będzie nie wiedzieć co się z Wami i dzieciaczkami dzieje
Czas ciąży i trzy lata z Wami spędzone będę zawsze miło wspominać i chciałam Wam za ten wspólnie spędzony czas bardzo serdecznie podziękować
Na "zamkniętym" zostawię ostatnie zdjęcie i numer telefonu. Jeśli ktoś ma ochotę, chętnie pozostanę w kontakcie przez Viber lub Whatsup, Facebooka dalej nie mam i raczej mieć już nie będę
Żegnajcie foremki.