• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Dagmar no kurcze dziewczyno wytrzymaj do wizyty...

Zovitka Ty też się trzymaj i oby Cięszybko wypisali do domku. Trzymam cały czas za Ciebie kciukasy:)

Ermilka jeśli mogę coś dodać to w sprawie własnego interesu to jest tak, że zawsze troszkę trzeba zainwestować i czasu i pieniążków ale jeśli dobrze trafisz w rynek i jesteś dobra w tym co robisz to w końcu będą zyski. Mój mąż już 5 lat ma własną firmęi teraz na prawdę mamy z czego żyć. Oczywiście tak jak Dagmar pisze czasami pasa trzeba zacisnąć i przeczekać trudny okres ale warto. Mój mąż już sobie nie wyobraża innej pracy czytaj dla kogoś a ja się nie martwię że nie będę miała z kim zostaeić Kubusia jak wrócę do pracy:))

Madziolinka juka i difenbafia ( czy jak to się czpisze ) rosną wysokie i fajne tylko ten drugi kwiat jest niewskazany dla dzieci bo trujący.
 
reklama
Dagmar mam nadzieję, że dotrwasz do wizyty!!!!!Ale jak coś zacznie się dziać(tfu tfu) to obiecaj, że pognasz na izbe!?

Zovita leż cierpliwie bidulko. Może sie polepszy i begać nie będziesz, ale chociaż w domu poleżysz;-) Trzymam kciuki&&&

P.S. Moja wizyta połówkowa juz w środe:tak::tak:Przyznam, że zaczynam się bać......
 
Dagmar mam nadzieję, że dotrwasz do wizyty!!!!!Ale jak coś zacznie się dziać(tfu tfu) to obiecaj, że pognasz na izbe!?

Zovita leż cierpliwie bidulko. Może sie polepszy i begać nie będziesz, ale chociaż w domu poleżysz;-) Trzymam kciuki&&&

P.S. Moja wizyta połówkowa juz w środe:tak::tak:Przyznam, że zaczynam się bać......

no pewnie, że jakby coś było gorzej to polecę ale mam nadzieję, że wytrzymam.
Nie martw się wizytą, pomyśl sobie, że pooglądasz dzidziolka :)
 
Wiem kobitki, że z DG jest tak że trzeba na początku dużo zainwestować, czasu, starań no i pieniędzy. Mąż robi na etacie, dorabia na własną rękę i na najlepszym zleceniu 2-3 dniowym wyciągnął więcej niż z m-ca pracy. Tylko cały czas boi się wystartować sam więc gdybym ja coś zaczęła to wpisałabym dodatkowe pkd i mógłby legalnie działać. A tak to chodzi do pracy, zlecenia odrzuca bo czasu mu brakuje żeby działać coś więcej. Ja już po 2 ciąży miałam nie wracać do pracy ale wiadomo jak to jest, z jednej pensji nie wyżyje się, teraz mąż też zapowiada że szybko nie wrócę ale wiem, że jak nie pokombinujemy to nie będzie innego wyjścia.
 
reklama
Zovita trzymam kciuki za dobre wyniki!!! Pewnie jesli wyjda dobre to zaloza Ci szew albo pesar bo to mozna tylko wtedy gdy nie ma infekcji. No i wspolczuje przykucia do lozka. Ale tak jak mowisz tobie latwiej bo to pierwsze dziecko. Ja przy moim nie poleze bo on jeszcze nie zrozumie dlaczego mama lezy i nie chce z nim isc do innego pokoju kiedy on koniecznie chce mi cos pokazac i ciagnie za reke. Juz nie wspomne o dagmar, bo przy jej gromadce to juz w ogole problem.

Dagmar mam nadzieje ze szyjka jednak trzyma!!!! O ktorej masz wizyte??? Jestem z Toba myslami. Mnie tez skurcze lapia ale na razie nie panikuje bo nie tak czesto. W poprzedniej ciazy byly gorsze ale na szczescie nie grozne dla szyjki. Mam nadzieje ze teraz tez tak bedzie. Najgorzej jest jak dlugo siedze. Dzisiaj 7 godzin nad papierami w pracy spedzilam to potem ledwo do kibelka szlam. Na razie lykami tylko dodatkowy magnez ale w razie czego nospa w pogotowiu. Ide spac.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry