Gosia i Bartek
Fanka BB :)
no to poszukam śliwek w occie. Ja mam tylko powidła śliwkowe własnej roboty 
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

Fasolka po bretońsku:
Fasolę Jasia płuczemy (ja kupiłam opakowanie Jasia karłowatego z KUPCA) i zalewamy wodą (tak, żeby przykryła porządnie fasolę, bo będzie puchnąć). Zostawiamy na noc.
Następnego dnia, fasolę wstawiamy z tą wodą na ogień i gotujemy aż zmięknie (ok1h-1,5h). W tym czasie kroimy kiełbasę (jakąś dobrą do smażenia, ja miałam toruńską) w plasterki i na cztery, kroimy cebulę (sporą, albo i dwie nawet) i smażymy z kiełbasą dosyć długo. Jak fasola zmięknie wrzucamy do niej kiełbasę z cebulką i gotujemy dalej, jeśli wody pozostało zbyt dużo na sos, to trochę odlewamy. Przyprawiamy solą, pieprzem i majerankiem, wsypujemy trochę czosnku i papryki. Dodajemy koncentratu pomidorowego, ale z umiarem, co chwila próbując (ja miałam z lidla taki w kartonie, jest całkiem duży i sporo mi zostało). Robimy zasmażkę z mąki i wrzucamy do przyprawionej już fasolki, mieszamy i cieszymy się pyszną fasolkąPodawać z pieczywem. Ja jeszcze dodałam przy smażeniu trochę pieczarek, myślę, że i papryka by jej nie zaszkodziła;-)


Aż muszę zapytać, a były w tym bigosie śliwki? ;-)Śliwki uwielbiam wyłącznie na surowo. Pozostałe odrzucają mnie na kilometr. Ostatnio kupiłam mojemu M. kwas, którego jeszcze nigdy nie próbował. Ja znam ten specyfik z moich wschodnich wojaży ale dla niego to zupełna nowinka. I trafiłam na śliwkowy, muszę przyznać że pozytywnie mnie zaskoczył! Ale na zimno. Dziwny smak ale ciekawy... może to przez ciążę?
Wczoraj na obiad mieliśmy bigosmniam
