Monisia i no i chyba cześć z nas pisała, że macie czasem wrażenie... no braku jakiegoś porozumienia z rodzicami czy tego, że nie tak Wam komunikują że im na Was zależy. Otóż zetknęłam się z książka na temat języków miłości. Są nimi: podarunki, komplementy, czas ofiarowany, pomoc i jeszcze coś, ale wyleciało mi z głowy.
Może tak być Wasi rodzice używali do Was innego języka miłości, niż Wy się posługujecie. To naturalne zazwyczaj najlepiej władamy tym językiem, który do nas samych przemawia. Na przykładzie moim i rodziców: językiem miłości mojego taty, którym kieruje do wszystkich jest pomoc, sam za to lubi komplementy.... moja mama za to lubi wszystkim dawać prezenty a i sama je dostawać. Nie widzi że ojciec okazuje jej miłość pomocą, że może na niego liczyć o każdej porze i nawet nie piśnie, jak trzeba coś zrobić... no i nigdy za nic nie dziękuję... no i nawzajem tego nie widzą, że w sumie sobie tę miłość okazują... Moja mama za to zawsze mi coś dalej, kupuje... a ja wolałabym, żeby mi powiedziała, dziękuję Ci córciu za to czy tamto, bo moim jeżykiem miłości są komplementy... Tak więc wydawać nam się może, że komuś na nas nie zależy, a on tym samym posługuje się w stosunku do nas zupełnie innym kodem miłości
