reklama

.:. Mamusie marzec 2014 .:.

Jaspis, az mi sie smutno zrobilo jak przeczytalam twojego posta.... kurcze, ze czlowiek nieraz sie tak meczyc musi. No ale mysle tak jak ty, ciesze sie ze dziecko zdrowe itp. Jednak te zmartwienia zostaja w glowie, gdzies schowane w pudelku i nieraz to pudelko sie otwiera a zawartosc wychodzi na zewnatrz, lapie smutek i zal czasem, bo chce sie jak najlepiej i dac wszystko dziecku, lozeczko itp a pieniedzy sie nie ma...
 
reklama
ja tez współczuje takiej sytuacji.. ale powoli a pokupicie sobie rzeczy dla maleństwa.

My tez jeszcze prawie nic nie mamy ale trzeba sie w koncu zabrac za wyprawke..
mamy tyle szczęścia ze moi rodzice nam wózek kupią, wiec jeden wydatek mniej.

A teraz jeszcze święta to dopiero ciężko z kasą...

A tak poza tematem zna sie ktoraś na telefonie NOKIA 500?
 
Koreczek im mniej się w życiu miało (nie mam na myśli tylko finansowych kwestii) tym więcej chciałoby się dać własnemu dziecku. Rozumiem cię doskonale, ale nie będę się rozpisywać na ten temat. Będzie dobrze :*
 
Hej... juz wyspana..... noc nawet dosc w Julka wykonaniu.... mam nadzieej, ze obedzie sie bez lekarza.... za to ze mna gorzej az hoje sie zakaszlec tak boki gsrdlo..

Mamusia synka mnie boki tak cala lewa noga czasem, ze nie moge wstac, jakbym dostala skurczu calej nogi..... normalnie krzycze z bolu..... nienwiem conto.. mam caly dom do sprzatania...tzn nie jest brudno ale zle sie czuje.... ja lubie sobie wszystkonwysprzatac... wtedy jakos lepiej mi sie funckjonuje...m m dzis do wieczora jie bedzie.... a my z Julkiem I Lena bedziemy sie kisic..... zwariuje .....

Marcia zdawaj relacje z gotowania w termomixie moze ja swojego troszke pokrece.... tylko wiem co mi powie, ze chcialam grilla I gonkupiliamy a moze 5 razy zrobilam cos... tylko, ze wtedy mialam ogromne mdlosci..... I ledwo nie zwymiotowalam na grilla nie raz.....

Mi tez sie snilo cos glupiego, ze niby wrocilam do czasow kiedy bylam gowniara taka 18letnia.... chcialam gdzies isc ale mi tato nirnpozwolil.... nienwiem o co chodzi... heheh....
No no no od razu usmiech na twarzy..... kawaly to ja zawsze zapominam ;) jest przed 6 als xhyba wstane podrobie chociaz z praniem dzis.... glodna jsstem jak wilk... m idzie na 7 na trening wiec juz wstaje ... kurcze nie umiem sobie znalezc w domu kiejsca :/
Dobra zaraz poodpisuhe na eeszte tylko Was doczytam.... milego dnia Wam Ycze I zdrowego I bez bolu
 
Dziewczyny, współczuję Wam sytuacji finansowych, ale dla dzidzi najważniejsze jest ciepło od rodziców i ich miłość. Bez łóżeczka też ewentualnie da się obejść, śpiąc z maluchem, przynajmniej na początku. Powiem Wam, ze my mamy większość rzeczy po dzieciach siostry, ubrania, zabawki, leżaczek, fotelik samochodowy, gdybyśmy tego wsparcia nie mieli, to byłoby nam zdecydowanie trudniej, bo to wszystko jednak kupę pieniędzy kosztuje. Oby udało się Wam jak najwięcej pozbierać przed porodem.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry