reklama

.:. Mamusie marzec 2014 .:.

mi koleżanka mówiła że pzycholog jej tłumaczył jak to jsst z nowym dzieckiem. to tak jakby mąż przyprowadził druga żonę. powiedzial że tu bsdzie lozeczko, takie fajne ciuszki będzie jej kupował. dziecko mniej więcej się tak czuje a jeszcze rozlaka z mama. u nas właśnie nie wiem jak bedxie z urlopem męża ale na pewno 10 dni nie weźmie więc hanias musi jechać do mamy mojej ale tam ma moja siostrzenice - rownolatke to może dadzą radę.
 
reklama
Hej dziewczyny!
Ja dzis sie wyspałam i jakis taki pozytywny humorek mam. Odespałam wszystkie stresiki za oknem piekne słońce świeci wiec zaraz chyba na mały spacerek wyjdę z córą.
Wiecie ,że ja wogóle nie mysle o tym co bedzie czy dziecko bedzie miało zółtaczkę i tak dalej. chyba bede przyjmować wszystko na bieżąco i adoptować sie do danej sytuacji. Olinek unas gotowa na przyjscie dzidziusia wie, że albo bedzie u dziadków lub z tata jak bedzie miec wolne. No ale ona juz duża. kupilismy jej tez dwie ksiązeczki poglądowe co sie dzieje jak mamusia nosi dzidziusia w brzuszku. "Będe mieć rodzeństwo " i druga ale tytułu nie pamietam a jast na nowym domku bo w wakacje tam mieszkalismy do czasu jak musiałam isc do szpitala.

A ja dzis tak dla przyjemności kupiłam dla syneczka kocyk

Kocyk z mikrofibry, 75x100 cm, Luis, misie - Herding - Świat niemowlaka - Smyk.com

Po woli bedziemy sobie juz dokupywac to co nam potrzebne. No i musze zacząć zbierac pudełaka i bede powoli nas pakować może uda sie przeprowadzić przed urodzeniem no a jak nie to i tak tragedi nie bedie bo zostawimy to na czerwiec ale wolałabym przed porodem :)
 
Na na pewno to szok dla dziecka, ale im jest starsze tym mniejszy, bo więcej rozumie. No i może więcej pomagać. My tłumaczymy Celinie że nie jest tak różowo, że nieraz dzieci kolki mają i nie będziemy mieć czasu dla niej, bo dzidzia będzie płakać od bólu brzuszka. Niech wie że różowo nie jest
 
Z tą drugą żoną to trochę przesada ;)

Franek chyba nie do końca rozumiał, że to małe stworzenie to jest taki inny, mały człowiek. Aniela była dla niego długo jak lalka, która płacze i przy której trzeba jakieś rzeczy robić - tak jak naczynia trzeba pozmywać, a łóżko pościelić ;)

Pamiętam, jaki był zaskoczony, jak zaczęła do niego wyciągać ręce, siedzieć czy raczkować. Że ona jednak żyje! :)

No ale tu wiele od wieku dziecka zależy.

Megi, na pewno nie wszystko rozumie. Ja do tej pory nie mam pewności, czy Franek czai, że tam w brzuchu to naprawdę ktoś siedzi ;) Chociaż już widział noworodka i jakoś może sobie to wyobrazić. A Aniela nie rozumie na pewno. No ale ważne, żeby mimo wszystko mówić, tłumaczyć - potem można się do tych słów odwołać, a jeśli są dziecku znane, to się bezpieczniej poczuje: "aha, jest tak jak mama mówiła, faktycznie".

Ja się bardzo bałam, że będę rodzić w nocy i Franek się obudzi bez Rodziców.
I... tak się właśnie stało :/ Wyjechaliśmy na porodówkę przed 5 rano... Ale Mąż zaraz wrócił, bo ja jeszcze czekałam na oksy. Mimo wszystko Franek był już obudzony - bez Rodziców, z Wujkami. No ale dał radę. Choć ja ryczałam jak bóbr w szpitalu, nie wiedząc, jak sobie radzi.
 
Jagna ja kupuje w sieciowkach h&m, zara, cubus, kappahl a to bez roznicy jaki kraj :tak:

Ja slyszalam tez ze z maluchami no takimi jak Michelle jest lepiej zrobic tak zeby najpierw przyjechac z noworodkiem do domu rozpakowac sie itd a dopiero wtedy zeby rodzenstwo przyjechalo. Tak samo ponoc z kotami i psami... Zeby nie bylo ich w domu jak sie wraca z noworodkiem :tak:
Ale czy to prawda to nie wiem
 
MegiPegi sasiadka do Julka przyjdzie i do mojej siostry m bedzie go woził ;-) tesciowa...............akysz a kysz, niech nie przyjezdza!!!

Julek tez mial dlugo zoltaczke, okazalo sie ze ma infekcje dróg moczowych i nie mogl jej zwalczyc :-( boje sie powtórki :-(

zjadłam zupke, za chwile koncze walczyc z lodówka ;-) chyba m mi stawiaobidokolacje dzisiaj bo robote za niego zrobilam ............


Znajomych syn jak wrócili ze szpitala z siostrzyczką zapytał: mamo ale czy ona tu zostanie na zawsze???
 
Jagna ja kupuje w sieciowkach h&m, zara, cubus, kappahl a to bez roznicy jaki kraj :tak:

Ja slyszalam tez ze z maluchami no takimi jak Michelle jest lepiej zrobic tak zeby najpierw przyjechac z noworodkiem do domu rozpakowac sie itd a dopiero wtedy zeby rodzenstwo przyjechalo. Tak samo ponoc z kotami i psami... Zeby nie bylo ich w domu jak sie wraca z noworodkiem :tak:
Ale czy to prawda to nie wiem

Aneta też o tym słyszałam i że dobrze prezent mieć od dzidziusia, choć mój Tadzik jest mało prezentowy...
 
Dopiero 3 stycznia a juz 7 styczniowek rozpakowanych a lada chwila kolejna ma cesarke :D jak to wszystko szybko idzie :D


Edit
Wlasnie doczytalam ze juz po cesarce :D
Maly wazy 4600 :szok: :D
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry