Dzięki dziewczyny za troskę, ja już czuję się lepiej. Całą noc się kręciłam, brzuszek pobolewał. Wstałam o 8, poszłam na kanapę i znowu usnęłam tylko już obudziłam się o 11! A raczej mama mnie telefonem obudziła. Brzuch nie boli ale nic nie jadłam jeszcze... Boję się. Męża na zakupy wysłałam to jak wróci zjem sobie bułkę z masłem i gorzka herbatę do tego. A na obiad gotowany ryż...
Mleko piję bo lubię ale nie mam ochoty codziennie. Też jestem zdania, że nie można dać się zwariować, a te badania dzieci pod kątem picia mleka i inteligencji to śmiechu warte. Uwielbiam te badania: "amerykańscy naukowcy...". Może też dlatego, że na studiach dużo robiliśmy badań psychologicznych i dużo statystyki miałam i wiem jak ciężko jest utrzymać identycznych procedur, warunków badania. Nie mówiąc o zmiennych zakłócających.
Jagna udanej wycieczki
Susi wow jaka niespodzianka się szykuje dla teściowej. Dobra synowa z Ciebie! Widziałam tą knajpę na rewolucjach!