jak tak czytam o tych waszych wizytach, to kusi mnie żeby iść w piątek do tego lekarza, bo jestem ciekawa co tam w środeczku jest:-) martwię się tylko, że nie będzie zarodka i będę się tym martwić na zapas aż do następnej wizyty.. a z drugiej strony do cierpliwych osób nie należę i czekanie do tego wtorku tak mi się dłuży...
. 