witam się z nadzieją na lepszy dzień bo kiepsko mi się zaczęło bytowanie samej bez męża - miałam po pracy podjechać szybko do domu, zamontować fotelik i pojechać po córę do żłobka a tu dupa auto nie zapaliło więc dymałam z wywieszonym ozorem na piechotę do żłobka zeby zdążyć małą odebrać (państwowy więc do 16:30) i stamtąd z małą na piechotkę na autobus a do przystanku samego kurna kilometr ponad!!! ale mała dzielnie dała radę i nawet część drogi biegła krzycząc ze szybko bo descyk bedzie padal; jak przyjechał szwagier i pojechaliśmy reanimować auto to zaczęło lać starsznie więc cała mokra i zziębnięta i g... się udało zrobić więc zapieliśmy drugi fotelik do szwagra i dzisiaj rano nas zawiozl sprobowalismy jeszcze raz zapalić samochod i ki czort odpalil od kopa

coś mam z alarmem/centralnym zamkiem skopane i odcina mi zapłon chyba - mam nadzieję ze po pracy dzisiaj odpali...
generalnie jak mój m dowiedział się o ciąży to od razu stwierdzil ze musimy
wiekszy samochod kupic (tez raczej suv - toyoa corolla verso jest zajebista, moze scenic) ale ja kazalam mu sie puknac w glowe bo nasz wcale nie jest maly i super zadowoleni jestesmy (Honda civic) i teraz mi tlucze do glowy ze jakbysmy kupili nowy samochod to ja bym miala honde a on w wawie ten nowy i bym nie miala teraz problemu z moja druga czasem zawodna skodzinką
violet - starsznie wspolczuje choc nie poronilam to czesciowo domyslam sie co czujesz bo przez miesiac walczylismy o zycie Karolinki z diagnoza lekarzy ze jezlei w ogole pzrezyje to bedzie niepelnosprawna i nie wiem co mnei barzdiej przerazalo czy mozliwa smierc czy wychowywanie niepelnosprawnego dziecka..
choć to starsznie niesprawiedliwe bo pragniesz tego dziecka, dbasz o siebie to może to faktycznie "madrość" natury na tak wczesnym etapie i samo nie dałoby sobie pozniej rady
co to ASC to nie wiem ale dla poprawy
morfologii polecam barszczyk czerwony i herbate rooibos z czerwonokrzewu
ewula-oj kochana
jagna ma racje lepiej powoli zaczynaj Adasia uniezalezniac od siebie bo pozniej jest coraz trudniej a tu zaraz drugi babelek sie pojawi i mam nei bedzie tylko adasiowa. u nas tez nie ma problemu Karolinki zostawic z kimkolwiek z rodziny/znajomych, chodzi do zlobka i wiem ze nawet gdybym nie daj Boze wyladowala w szpitalu (a z nia lezalam grubo ponad miesiac) to da sobie rade choc bedzie tesknic
ewa, julianna - fajnie Wam

u mnie jakoś znajomi bezdzietni i dopiero po 30 "zabieraja sie" za dzieci, podobnie pozno kuzynostwo wiec ja wypadam calkiem niezle w takim porownaniu
ewa-krwiaki bardzo czesto sie wchlaniaja, odpoczywaj ile mozesz choc przy 2 szkrabow to bardzo trudne i badz dobrej mysli (luteina/duphaston dzialaja cuda!)
z tym
L4 to jest tak że tam jest wpisany specjalny kod dla ciąży i praktycznie nie kontroluja wcale (no chyba ze mamy z dzialalnoscia gosp) no nie robcie sobie jaj ze przez 9 mies masz nei wychodzic z domu! ale faktycznie jezlei wyjezdza sie na dluzej/przebywa gdzie indziej to powinno sie zglosic ten adres do zusu/pracodawcy
secreto - pregnaplus sa fajne bo i w okresie karmienia mozesz je brac (sa z dha), ale odradzam femibion bo od 2 wychodza starsznie drogo i musisz lykac dwie wielkie tabletki, ja teraz mam prenatalclassic bo akurat byl w promocji w aptece i pewnie bede wymiennie stosowac z pregnaplus