reklama

.:. Mamusie marzec 2014 .:.

ja czasami mam taki dzień, że ciężko mi stać nad garnkami.. tym bardziej, że mój P. też mi nigdy nie powie, co chce na obiad:wściekła/y: już się zastanawiam nad abonamentem w barze mlecznym :P
 
reklama
Hej :)
U nas też leje :/
Do lekarza na ucho się oczywiście nie dostałam, bo pogoda taka, że w 10 minut wszystkie numerki wyszły. A z Nuśką nie będę tam stać i się wpychać w kolejkę, bo nie wiem, ile to by mogło potrwać...
W razie czego mam jeszcze prywatnego laryngologa umówionego na piątek, choć wolałabym nie płacić znowu za oglądanie tego ucha...

Ale jest i plus. Nie muszę z domu wychodzić ;) Mąż mi wyniki badań wybierze, a ja tylko po Franka i do gin. wieczorem.

Co do wózków to X-landera mieliśmy zielonego, a teraz podwójny jest czerwony. Obydwa kolory ładne :)
Sąsiedzi mają różowy wózek i się zastanawiam, co zrobią, jak im się kiedyś chłopak urodzi :P
 
o nie różowego bym nie kupiła :no:.. a w nocy mi się właśnie śniło, że urodziła się dziewczynka.. za 2 tygodnie mam USG połówkowe i może nareszcie się czegoś dowiem.. i choć chciałam bardzo chłopczyka to z dziewczynki też się będę cieszyć :P
Mój tatuś jest tak zaangażowany w moją ciążę (będzie po raz 1 dziadkiem), że wymyślił już nawet "piękne" imię dla dziewczynki.... Anita:laugh2: W ogóle wpadli na świetny pomysł, że jak się urodzi i będę chciała wrócić do pracy to w tygodniu dziecko będzie u nich (50 km od Krakowa) a ja będę je zabierać na weekendy :cool2:
Na szczęście dziecko będzie miało swój dom i żłobki w pobliżu :)
 
Haha no tak, bo zapomnialam wyjasnic do konca, no wiec ja sie pytam wiecej pytan, daje z trzy propozycje do wyboru, to maja latwiej ;-)np indyjskie danie z kurczaka? Roladka z Cieleciny? Ryba? - No i dlatego mam odpowiedz!!! No bo ja teraz generalnie to dalej na nic nie mam ochoty w porze obiadowej, a jak mam to szybko mi sie zmieniana :baffled: na tej podstawie mam duzo szybkich pomyslow grilowo sosowych , czyli mieso+ sos + makaron lub ryz lub ziemniaczki, robie to odruchowo jakby, bez fantazji -a zakupy grubszo-miesne staram sie robic dwa razy w tygodniu , wiec mam duzo pod reka w zamrazarce lub lodowce:-)
 
Ostatnia edycja:
Ozila no fakt :) wersje do wyboru są dużo lepsze:) Mój A. to jakiegoś zmysłu kulinarnego nie ma więc i ciężko mu coś wymyślić. Ale dziś chyba zrobimy kurczaka w sosie i ryż z surówką. Rosołek został mi z wczoraj..





 
grrr siedze zmoknieta jak kura w pracy bo w jednej rece laptop, torba z jedzeniem, torba z rzeczami malej do zlobka, torebka moja a w drugiej łapka Karolinki co by mi pod samochod gdzies nie wpadla wiec na parasol juz miejsca nie było dla mnie (mala zakapturzona i w gumiaczkach)
ehhh rozgladalam sie za zlobkiem/przedszkolem chocby prywatnym w Warszawie i kurcze zalamalam sie bo ceny po 1200-1500/mies (ja w Krk mialam prywatny zlobek a zlobek zawsze drozszy od przedszkola jest i 750 placilam a teraz panstwowy to 300pln) tzn gdzie w centrum sa tansze ale Zoliborz i Bielany to ceny masakryczne a ja musze miec jakos tak zeby spacerkiem tam dojsc zeby odebrac Karoline z wozkiem z drugim bąbelkiem pozniej - jurde oczywiscie zaczyna sie wszytsko pod gorke z ta pzreprowadzka do Warszawy jak zwykle...
 
U mnie też strasznie leje, chyba prześpię cały dzień.
Nie mdli mnie dzisiaj czyżby to już koniec męczarni? Oby.
Na obiad zupa ziemniaczana bo ogólnie od kilku tygodni nie ogarniam kuchni, a jadłabym tylko barszcz czerwony i popijała go octem.:zawstydzona/y: Z nudów oglądam chyba wszystkie seriale i programy w tv - normalnie staczam się, nic co ambitne nie przejdzie bo jakoś nie kumam, brakuje mi podstawowych słów, nie mogę się skupić. Jak to mówi moja 3-letnia chrześnica "chyba zgupłam" w tej ciąży. eehhh
 
Mlodamama, ozila gratuluję udanych wizyt i dobrych wieści:-)

Ewa będę trzymać &&&&& za dzisiejszą wizytę. A i mam do ciebie pytamnk jak ci się xlander sprawował miałaś na pompowanych kołach?? bo ja się nad ta firmą zastanawiałam.
Co prawda oglądam wózki ale decyzje zostawiam na zimę jak bedzie już blisko rozwiązania narazie zaczynam kase odkładać.

Ja mam jakiś odrzut od garów normalnie nie mogę gotować zapachy mnie drażnią na mięso patrzeć nie mogę tragedia:confused2:.

No i za oknem też masakra właśnie rozpadało się na dobre.

My łóżeczko mieliśmy z szufladą ale dałam je bratu a ich mały będzie miał roczek jak nasz się urodzi więc nie będę im zabierać. Sprawa nam sie sama rozwiązała bo w sobotę znajomi wpadli i powiedzieli że mają rzeczy po swoich chopakach i co chcemy to nam dadza mi in łóżeczko z materacykiem, mikrofalówkę ciuchy itp a my sobie zobaczymy co nam się przyda no to się ucieszyliśmy bo zawsze mniej do wydania kasiory albo można ją na co innego przeznaczyć.
 
Witam z rana ;)
Wstałam juz przed 7..wiadomo trzeba uszykowac synka do szkoły, kanapki itd... Dobrze ze rano mąz czesto go zabiera i podrzuca bo jakos nie moge sie rano pozbierac do kupy. Jeszcze mamy psa- wiec z nim tez wychodzi :)
Dzis na obiad robie rosolek, jak dawno go nie jadlam... :)
Kłucia w brzuchu ustąpiły na dobre, czuję się coraz lepiej. Tylko ze zazwyczaj rano mam energie na wszelkie domowe czynnosci, po poludniu to tylko leze i czytam ksiazki. Zazwyczaj jedną mam na 1-2 dni, wiec czesto odwiedzam bibliotekę :))
Obecnie czytam powiesci z cyklu "Klątwa tygrysa", polecam, choc wiem ze nie kazdy lubi tego typu teamtykę.
Mam tez w planach dzis zrobic porzadki w szafkach malego zeby zrobic miejsce dla ubranek dla malenstwa. Ciekawe jak mi pojdzie to ;)
Pozdrawiam wszystkie Was gorąco ;*
 
reklama
Jo_asia, pamiętam że koleżanka z sierpniówek, miała x-landera, a mieszkała gdzieś pod lasem i super się wózek sprawdzał na tych wszystkich wyboistych ścieżkach, tylko to 5 lat temu było
flower, ja za państwowe przedszkole zapłaciłam we wrześniu 230zł (w tym ubezpieczenie 30) no i państwowe wszędzie tyle samo kosztują, ale z prywatnymi rzeczywiście masakra. A przeprowadzacie się gdzieś na Żoliborz? ja z Grochowa jestem.
secreto, piękny plan :) myślę że mama Rafała też mogłaby na taki wpaść pomysł, tylko do pracy jeszcze chodzi ostatni rok szkolny
ewa, ja miałam kiedyś wściekle różową chustę i nosiłam tam chłopaka, ale doszłam do wniosku że to ma do mnie pasować ( a ja lubię ostre kolory) i mi ma się podobać, bo niemowlakowi i tak wszystko jedno.

Na obiad mamy dzisiaj pierogi, przywiezione w niedzielę od Rafała rodziców :) więc z głowy
A ja dziś wstałam przed 7, bo na 8.15 szliśmy z Ignacem do lekarza, po skierowanie do laryngologa, musi być sprawdzony bo rok minął od wycięcia migdałków. A na 9.00 Rafał jechał z nim na rehabilitacje więc jeszcze rano było śniadanie w domu, bo w przedszkolu zląduje grubo po 10.00.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry