reklama

.:. Mamusie marzec 2014 .:.

alesia -widzisz do przedszkola panstwowego mozemy sie na przyszloroczna rekarutacje zglosic a teraz to lipa starszna; wypelnilam wniosek do zlobkow panstwowych i zobaczymy ile nam pzryjdzie poczekac; ja kompletnie nie znam Warszawy i nawte nie wiem gdzie Grochów jest (jakaś ciotka mojej mamy tam mieszkala wiec tylko z opowiesci kojarze); my sie pzreprowadzamy kolo Lachy Potockiej to jest dokladnie Marymont-Potok. rany jakiegos lekarza musze sobie tam awaryjnie znalezc i szpital do porodu - mam nadzieje ze cos doradzisz Ty i inne dziewczyny z Warszawy :tak:

Karolina do jakiegos 0,5 roku byla ubierana w chlopiece rzeczy i bylo to rybka a teraz to sie upomina ze chce rozowe/fioletowe albo w kwiatuszki, albo z Dorą/Hellou Kitty/Myszką Mickie i nie ma zmiluj:-D
 
reklama
Alesia, ja mam w ogóle lekki uraz do różowego ;) Musiałam się trochę przełamać, bo dziewczynie ciężko cokolwiek innego kupić, a jak ciuchy dostajemy, to też nie będę wybrzydzać, ale dziewczynka od stóp do głów na różowo to nie dla mnie ;) Co do różu dla chłopaków to się chyba nigdy nie przekonam :D

Joasia, bardzo lubiłam X-landera. Był dość ciężki, to fakt, ale swego czasu wnosiłam go na trzecie piętro i dałam jakoś radę ;) Ale koła genialne, duże, pompowane, wszędzie wjechał! Zaspy, śniegi, wyboje - wszędzie. Budka ogromna - nie używałam w ogóle folii na deszcz. Budka plus śpiworek na nogi i wystarczało. Koszyk pod spodem duży, wózek skrętny bardzo, zwrotny. Rączka się chowała cała pod oparcie, co się w tramwaju np. przydawało, jak było mało miejsca.
Jedyny minus to była spacerówka - one mają takie gąbkowe nakładki na siedzenie. I te nakładki się lubią zsuwać, w związku z czym dziecko nie siedzi prosto, tylko też się ciut zsuwa. Jak jest większe i już się nie opiera, ale siedzi stabilnie, trzymają się np. pałąka, to ok. Ale maluch oparty o oparcie (;)) zawsze się trochę zsuwał i to mnie denerwowało ;)
Poza tym bez zarzutu :)
 
Witajcie, byliśmy wczoraj z Wojtusiem u pediatry i okazało się że jednak ma zapalenie oskrzeli. Niestety dostał antybiotyk i siedzimy w domku. Ale powiem Wam że dzielny jest i poza katarem i kaszlem to trudno poznać że jest chory. U lekarza to miał taką głupawkę że nie mogliśmy Go uspokoić :-).
U nas też pogoda do bani.
A jeśli chodzi o obiady w dni powszednie to mamy wykupiony abonament na stołówce i płacimy 12 zł za 2 obiady (Wojtuś jada w przedszkolu). Ja spełniam się kulinarnie w weekendy lub gdy mam urlop. Stwierdziliśmy znaczną oszczędność finansową ale również czasową. I widzę że coraz więcej moich znajomych decyduje się z czasem na taki sposób żywienia.
A odnośnie kolorów wózków to mi się czarne podobają ale z białymi kwiatami lub innymi białymi delikatnymi wzorami. Ale kolor pewnie będzie ostatnim czynnikiem decydującym o wyborze wózka.
Pozdrawiam i życzę mimo wszystko pogodnego dnia (przynajmniej w serduszku).
 
agnis, też przydałoby mi się ogarnąć szafki i zrobić miejsce, ale najpierw muszę przejrzeć małe ciuszki, zrobić selekcję i poprać, a na to chyba za wcześnie, bo jeszcze zdążą się zakurzyć.
flower, ja to z szpiatalami mam taką teorię, że jak wszystko idzie z porodem super to wydaje nam się że szpital też ok, ale jak tylko pojawią się jakieś komplikacje, tu później narzeka się na szpital i lekarzy. Prawda jest taka że znam smutne historie nawet z najlepszych szpitali. Ja będę rodziła najprawdopodobniej w szpitalu na Czerniakowskiej, bo tam jest oddział neonatologii i tam odratowali mi poprzednie dziecko, no zobaczymy, mamy jeszcze trochę czasu.
ewa, no ja z wyboru dziewczynki też nie ubrałabym całej na różowo i siebie też nie, ale akcenty lubię. Dziś np mam ciemnoszarą sukienkę i mocno różowe rajtki. A w ubraniach dla chłoców wkurza mnie że często są granatowe, brązowe i ciemnozielone. No cholercia, czy chłopak musi być bury, a dziewczyna różowa? Ignacy lubi mocne kolory, ma to chyba po mnie i nawet jak chce ciemne spodnie to np zakłada żółtą kurtkę. Chociaż w wakacje miał czas, że bardzo lubił militarne wzory i spodnie moro :) A to mój mały potwór https://www.facebook.com/pages/Ignacy-Amon/117746461576848
 
Ostatnia edycja:
agnis, też przydałoby mi się ogarnąć szafki i zrobić miejsce, ale najpierw muszę przejrzeć małe ciuszki, zrobić selekcję i poprać, a na to chyba za wcześnie, bo jeszcze zdążą się zakurzyć.
flower, ja to z szpiatalami mam taką teorię, że jak wszystko idzie z porodem super to wydaje nam się że szpital też ok, ale jak tylko pojawią się jakieś komplikacje, tu później narzeka się na szpital i lekarzy. Prawda jest taka że znam smutne historie nawet z najlepszych szpitali. Ja będę rodziła najprawdopodobniej w szpitalu na Czerniakowskiej, bo tam jest oddział neonatologii i tam odratowali mi poprzednie dziecko, no zobaczymy, mamy jeszcze trochę czasu.

Alesia - z tym szpitalem to chyba masz rację, jak z porodem jest wszystko ok to się dany szpital zachwala, a jak pojawią się komplikację to szpital jest już bee. I ja mam właśnie taki problem z wyborem szpitala. Mam szpital w swojej miejscowości - kiedyś oddział położniczo-ginekologiczny miał złe opinie, teraz coraz lepsze. Na początku jak się dowiedzieliśmy o ciąży to bezwzględnie chcieliśmy rodzić w szpitalu oddalonym od nas o 30 km bo słyszeliśmy o nim mnóstwo dobrych opinii. ale jak zaczęliśmy dopytywać to się okazało że ma on coraz gorszą renomę. A moja pani gin właśnie w nim pracuje. I na 100 % będzie mnie chciała widzieć u siebie na porodówce.
Póki co zdecydowaliśmy się że rodzimy u nas (blisko domu, znajomi lekarze i położne, nowo wyposażona sala porodowa) i w razie czego powiemy naszej pani że nie zdążyliśmy dojechać do jej szpitala. ;-)

A co do prania i szykowania ciuszków dla maluszka to ja już to zrobiłam bo ciuszki po moim pierwszym dzieciątku mają już ponad 6 lat i trochę przesiąknęły zapachem stryszków, wykorzystałam słoneczną pogodę żeby wszystko szybciej schło i pochowałam na razie wszystko do półki w łóżku. Oczywiście przed samym porodem powtórnie je wypiorę ale już przynajmniej będą wstępnie odświeżone. Teraz pogoda wogóle nie sprzyja schnięciu ubrań:no:. Wogóle niczemu ona nie sprzyja :tak:
 
Witam w ponury dzień... Ja chyba też nie wyjdę z łóżka dzisiaj, tak mi się nie chce.

Mrówka
tak normy podawane są ogólnie ,dla wszystkich, czasem osobno dla kobiet i mężczyzn. Tak więc czasem trzeba brać poprawkę ;)

Młodamamo gratki za udaną wizytę.

Trzymam kciuki za dzisiejsze wizyty.
 
pinki, no właśnie nowy, sprawny sprzęt jest mega ważny. Teraz już wiem że wszystko wokół mnie musi być super i w życiu nie zacznę rodzić w szpitalu póki nie zrobią mi tam usg. Mogę nie mieć tam znajomej położnej, lekarza, ale muszę wiedzieć że moje dziecko urodzi się żywe.
 
reklama
alesia - zgadzam sie w 100% z ta opinia o spzitalach i dla mnie tez wyznacznikiem bedzie opieka noworodkowa na najwyzszym poziomie bo moja 1 ciąża była z dużymi komplikacjami a córkę przewozili do Prokocimia bo nie mogli sobie poradzić (2 stopień ref) i ledwo ja odratowano, dla mnie najbliżej jest na Bielany (3 ref), Nikusia z tego co kojarze pisala pozytywy o Św Zofii 9 (też 3 ref) - ten co pisesz jest dla mnie najdalej chyba ale tez 3 ref - bede musiala na spokojnie poczytac opinie o tych Bielanach i poszukac sobie jakiegos lekarza stamtad mam jeszcze duzo czasu na szczescie

o i zauwazylam ze w Krakowie Ujastek stracil 3 stopien ref -teraz ma 2 a z 3 to tylko Kopernik no i Prokocim ale tam to same dziaciaczki bez porodowki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry