ewula zdazylam bo juz bylismy w szpitalu.Akurat tego dnia rano mialam wizyte u gina i juz wtedy mialam 2cm rozwarcia.Kazal sie nie stresowac,uszykowac i do godziny 12 byc w szpitalu.Dojechalismy jakos przed 13.Chwilke poczekalismy,pokazali mi moja sale,papiery byly juz wypelnione 4 tygodnie wczesniej wiec bylo tylko czekanie. Ledwo usiadlam na lozko,i jak mnie zlapalo to tak jak kucnelam to juz nie dalam rady wstac. Tak szybko to sie dzialo ze nie zdazylismy na porodowke i rodzilam na sali do KTG :-)
19ania90 byla bym prze szczesliwa gdyby to sie sprawdzilo bo marze o kolejnej corci, alez chlopczyka tez bede zadowolona, aby zdrowe.
Do mojej corki cos sie przypaletalo,biedna wymiotuje,goraczka 39 st. Oby szybko zeszla. Lezy i jest taka slabiutka :-(