reklama

.:. Mamusie marzec 2014 .:.

hej
u nas ulewaaaaaa, nie pojechalimy do przedszkola bo leje, ze masakra :-( wyjsc z domu sie nie chce...

Ewa
a u nas panuje jakis wirus i duzo dzieci ma zaropiałe oczy, nawet mojego m zaczeło cos łapać ale sie wyłgał......
ja mam hemoglobine 11,3 a hematokryt 33 a obok pisza normy ze od 38 wiec troszke slabo :-( bede sie bronic przed zelazem ze wzgledu na te qpe nieszczesna.......a co robicie z dzieciakami na czas wesela????
 
reklama
Mamusia, dzieciaki idą z nami, a koło 19-20 odwozimy ich do moich Rodziców, usypiamy i wracamy.
Franek już tam spał sam, dla Nuśki to nowość i trochę się boję, bo jej czwórki idą i marudzi strasznie, ale najwyżej Mama się z nią położy. Dadzą radę ;) W końcu Dziadkami są, to niech się męczą ;)

Chciałam iść do okulisty na szybko, ale zaczerwienienie mija, ropy nie mam, tylko świąd został i lekkie pieczenie. Podejrzewam stare soczewki i wysuszenie oka. Mam nadzieję, że jutro będzie lepiej :/ Oby, bo ja nienawidzę okularów :/
 
Witam piątkowo:)
Ewa znam to ja też czasem soczewki przenoszę a okularów nie lubię. Może przemyj oczy wacikiem z czarną zwykłą herbatą powinno pomóc i jakieś krople nawilżające.

Przed nami dziś zakup samochodu i formalności z tym związane a od jutra goście. Musze się zabrać do prac domowych a nie chce mi się strasznie.
 
witam się na szybko przy śniadaniu. Zaraz jadę uczłowieczyć się trochę u fryzjera, bo już dwa miesiące nie byłam prawie.
ewo, tarto-burger pycha, pewnie niebawem będzie powtórka. A masz inne słone tarty?
 
Joasia, właśnie parzę herbatę :)

Młodamamo, o 8.30 i narzekasz?:P Ja codziennie o 6.30 na nogach :/ A w zasadzie na rzęsach, bo zanim się dobudzę, to trochę mija ;)

Mamusia, plan pierwotny był taki, że Dziadkowie po dzieci przyjeżdżają i sami je kąpią i usypiają, ale spękali ;P
 
dzień dobry :-)
U nas leje od rana... a ja miałam w planie umycie okien w salonie :baffled:... no cóż...poczekają do najbliższej ładnej pogody :tak:
Muszę się Wam pochwalić... :sorry: zepsułam tatusiowi wczoraj samochód...znaczy się jak z młodą wracałyśmy z Kościoła to zepsułam boczną szybę...otworzyłam i za cholerę nie chciała się zamknąć... zimno jak w psiarni a my oczywiście z otwartym na oścież oknem... a jak...:confused2:
Dziś liczę na to, że przestanie padać, cholerna szyba sama się naprawi...nienawidzę tej elektroniki :crazy:...albo nie będę musiała nigdzie jechać :happy:... albo cud...albo mąż:eek:...no wyjść troszkę jest :-)

U nas młody dokazuje... no boskie są te kopniaki...a i pochwalę się bo mammy już praktycznie całą wyprawkę...
Brakuje mi koszul nocnych i biustonoszy :-) Kupowanie co miesiąc czegoś przyniosło rezultat... Do marca powinnam na spokojnie wszystko mieć :-)
 
reklama
malpawzoo - gratki po wizycie! mam nadzieję,że też usłyszę same dobre wieści na mojej...ale muszę poczekać jeszcze do 29 października :confused2:
ewa86 - może spróbuj zrobić sobie okłady z mocnej esencji z czarnej herbaty? mi to pomaga zazwyczaj. Tylko żeby za gorąca nie była, ciepła-ale nie gorąca.
mamusia synka - u nas też pogoda wredna,zaraz na zajęcia muszę się zbierać a nie chce mi się nosa za drzwi wychylać..

U mnie jednak kroi się remont. Będziemy całkiem zmieniać kuchnię. Mieliśmy to robić w przyszłym roku albo później nawet,ale chyba teraz się zdecydujemy - potem będzie tylko trudniej. Narazie trzeba zrobić plany,wszystko dobrze policzyć, pomierzyć. W niedzielę jadę do IKEi obadać kuchnie modułowe.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry