czy są wśród stycznióweczke studentki, jak ja? :-) sesja się zbliża, jak sobie radzicie? ja jakoś daję radę. studjuję dziennie i został mi jeszcze rok. i tego przyszłego roku boję się najbardziej. bo wiem, że zmienią mi się priorytety i gdy będę musiała wybrać czy spędzić czas z książką czy z dzidzią, wybiorę dzidzię. ale na dziecko zdecydowaliśmy się jak najbardziej świadomie, więc mamy nadzieję że damy radę :-)