reklama

Mamusie w 2012

Szczerze to nie wiem, muszę sobie policzyć. Dziś mam 4 dzień cylku, chciałabym iść tak co mniej więcej mi się wydaje, że mam owulację. Albo w pobliżu tego czasu. Nie muszę się wcześniej umawiać, więc ok. Mam miec robione usg to chciałabym zobaczyc czy mi jakie jajo będzie dojrzewać:-)
danao wszystko jest do wyregulowania!!! minitoruj cykl i zajdziesz w mgnieniu oka kobieto!!!:tak::tak:

Trina ZDRÓWKA!!!!!!!:tak::tak:
Syneczki każda ciąża inna !! nie porównuj poprzednich objawów z tym co dzieje się teraz. Wiem kochana , ze trudno Ci sie wyluzować , ale naprawde pozostaje Ci tylko cierpliwie czekac

tu ranking imion :
Najpopularniejsze imiona w Polsce w 2011 - Nareszcie zmiana: Lena zamiast Julki / Wiadomości / dzieci, ciąża, poród, pielęgnacja i wychowanie - portal dla rodziców

A tu cos do smiechu:tak:
Pierwsze dziecko, drugie dziecko, trzecie dziecko
Twoje ubrania
Pierwsze dziecko: Zaczynasz nosić ciążowe ciuchy jak tylko ginekolog potwierdzi ciążę.
Drugie dziecko: Nosisz normalne ciuchy jak najdłużej się da.
Trzecie dziecko: Twoje ciuchy ciążowe stają się twoimi normalnymi ciuchami.

Przygotowanie do porodu
Pierwsze dziecko: Z namaszczeniem ćwiczysz oddechy.
Drugie dziecko: Pieprzysz oddechy, bo ostatnim razem nie przyniosły żadnego skutku.
Trzecie dziecko: Prosisz o znieczulenie w 8. miesiącu ciąży.

Ciuszki dziecięce
Pierwsze dziecko: Pierzesz nawet nowe ciuszki w cypisku w 90 stopniach, koordynujesz je kolorystycznie i składasz równiutko w kosteczkę.
Drugie dziecko: Wyrzucasz tylko te najbardziej usyfione i pierzesz ze swoimi ubraniami.
Trzecie dziecko: A niby czemu chłopcy nie mogą nosić różowego?

Płacz
Pierwsze dziecko: Wyciągasz dziecko z łóżeczka jak tylko piśnie.
Drugie dziecko: Wyciągasz dziecko tylko wtedy, kiedy istnieje niebezpieczeństwo, że jego wrzask obudzi starsze dziecko.
Trzecie dziecko: Uczysz swoje pierwsze dziecko jak nakręcać grające zabawki w łóżeczku.

Gdy upadnie smoczek
Pierwsze dziecko: Wygotowujesz po powrocie do domu.
Drugie dziecko: Polewasz sokiem z butelki i wsadzasz mu do buzi.
Trzecie dziecko: Wycierasz w swoje spodnie i wsadzasz mu do buzi.

Przewijanie
Pierwsze dziecko: Zmieniasz pieluchę co godzinę, niezależnie czy brudna czy czysta.
Drugie dziecko: Zmieniasz pieluchę co 2-3 godziny, w zależności od potrzeby.
Trzecie dziecko: Starasz się zmieniać pieluchę zanim otoczenie poskarży się na smród, bądź pielucha zwisa dziecku poniżej kolan.

Zajęcia
Pierwsze dziecko: Bierzesz dziecko na basen, plac zabaw, spacerek, do zoo, do teatrzyku itp.
Drugie dziecko: Bierzesz dziecko na spacer.
Trzecie dziecko: Bierzesz dziecko do supermarketu i pralni chemicznej.

Twoje wyjścia
Pierwsze dziecko: Zanim wsiądziesz do samochodu, trzy razy dzwonisz do opiekunki.
Drugie dziecko: W drzwiach podajesz opiekunce numer swojej komórki.
Trzecie dziecko: Mówisz opiekunce, że ma dzwonić tylko jeśli pojawi się krew.

W domu
Pierwsze dziecko: Godzinami gapisz się na swoje dzieciątko.
Drugie dziecko: Spoglądasz na swoje dziecko, aby upewnić się, że starsze go nie dusi i nie wkłada mu palca do oka.
Trzecie dziecko: Kryjesz się przed własnymi dziećmi.

Połknięcie monety
Pierwsze dziecko: Wzywasz pogotowie i domagasz się prześwietlenia.
Drugie dziecko: Czekasz aż wydali.
Trzecie dziecko: Odejmujesz mu z kieszonkowego.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Syneczki, spokojnie, jeszcze wcześnie. Ja przypuszczałam, że jestem w ciąży na Twoim etapie, bo właśnie nic się nie działo. Żadnych cycków bolących, czy brzucha (normalnie miałam straszny PMS). Także głęboki oddech i głaszcz brzuszek. Wiem, że może lekarz Ci niewiele powie, ale możesz na wszelki poprosić Luteinę. Nigdy Ci Luteina nie zaszkodzi, a czasem może pomóc. Ja się tak strasznie bałam, jak Ty. Więc stawałam sobie pod prysznicem, kładłam dłonie na brzuchu i mówiłam "Zdrowe, zdrowę dziecię" kiwając się do rytmu:-) Prosta mantra, a powiem Ci, że pomagała mi w trudnych chwilach. Polecam. Bardzo łatwo jest sobie wbić do głowy, że na 100% jest coś nie tak. A stres ani dla Ciebie ani dla maluszka nie jest korzystny. Tulę kochana.
 
Siema
zastanawiam sie laski czy nie mam jakiejs cysty albo cos. No bo w sumie to sie moze w momencie zrobic a ten cykl mnie przerasta. Temperatura 37.1 albo 37.2 obolale ciezkie piersi. Stanik mnie denerwuje bluzka mnie drazni wszystko mnie wkurza . @ nie ma, test owu negatywny test ciazowy 2 dni temu negatywny . Podbrzusze bolalo ak na okres niedziela I poniedzialek. Teraz czasami lekko ajnik zakluje. Jestem senna I mm smaki na dziwne polaczenia... (czekoladki z likierem, rzodkiewka, zelki,frytki,czekoladki z wisniami w likierze I to wszstko zagryzione grzybami marynowanymi popite jogurtem straciatella)malo tego. Wzdecia takie ze az strach sie bac, I notoryczne zatwardzenie. Help me!
 
rozczochrana, a może zrób test c jeszcze raz? W sumie ciężko powiedzieć... a może PMS? Może jednak @ Ci się zbliża? Temperatura dość wysoka, więc albo byłabyś gdzieś na skraju albo może jednak coś wyszło. A masz plamienia w środku cyklu, że martwisz się o cysty?
 
Witajcie,
rozczochrana nie mam pojęcia czym objawiają się cysty,, moze jednak tak jak pisze Qcz zrób jeszcze jeden test.. ? Bardzo to wszystko skomplikowane.

Iza napisz co u Ciebie!!! martwimy się!

Kolejny mroźny poranek;-)
 
Syneczki, musisz wierzyć w swoją fasolke i każdą złą, negatywną myśl odpędzać. BĘDZIE DOBRZE :tak::tak: ja jestem już na półmetku a wymiotowałam 2 razy, na początku trochę mnie mdliło, i senność popołudniowa pojawiła się koło 8tc. Nie miałam poza tym zadnych objawów ciążowych!! Każda ciaża jest inna. PAMIETAJ O TYM :)

Rozczochrana, ja tam na cystach też się nie znam. Ale zrobiłabym drugi test :tak:

a mnie zmroziła dzisiaj wiadomość o malutkiej Madzi
[*]
nie wierze, ze matka jest zdolna do takich czynów:no::no::no:
jestem w całkowitym szoku:-(:-(:-(:-(
 
Oceniam sprawę Madzi w kategoriach nieszczęśliwego wypadku. Może chłodno , ale racjonalnie. Mogło zdarzyć się każdemu. Tylko szkoda , ze później nie potrafiła stanąć "na wysokosci zadania" tj. zadzwonić po karetkę , nie brnąć w steki kłamstw i oszustw. Jednak jak to pisała Szymborska- tyle wiemy na ile nas sprawdzono- nie wydaję wyroków , bo nie wiem jak sama bym się zachowała.
 
To że dziecko jej wypadło z kocyka nie przekreśla jej jako matki.... ale to że nie szukała pomocy dla Córeczki:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: nie zadzwoniła na pogotowie:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:. Przecież Mała mogła życ w chwili upadku.... mogła mieć tylko wstrząśnienie mózgu.... ale mogła żyć.....
 
reklama
Martolinka - też tak myślę
Rozczochrana - test raz jeszcze. Bety tam nie możecie robić?
Iza - jak się czujesz?
Syneczki - będzie dobrze!!! to dopiero początek początku, daj hormonkim fasoli zadziałać :tak:

a ja tylko się przywitam. M w delegacji, mówił, że dziś odpalał prawie godz rano samochód :-) MAciek śpi. Rozkłada się i postanowiłam go dziś do przedszkola nie posyłać. Obudził się o 7.30, ale nie chciał wstać. Ja poszłam się do łązienki umyć, a jak wróciłam to znów chrapał i śpi do tej pory. Ale niech śpi, bo w nocy pokasływał i miał 3 godz przerwę w spaniu. Mam tylko nadzieję, że się nie rozłoży kompletnie i przez te trzy dni w domu wydobrzeje :baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry