reklama

Mamusie z Łodzi

reklama
A ja chyba w tym roku wyjatkowo (do lipca) wolałabym deszcze codziennie - dopadły mnie pyłki - a w tym roku ze wzgledu na ciaze nie moge brac zadnych lekow - wiec objawy sie skumulowaly i sa straszne - katar do kolan, czerwone lzawiace oczy, ciezka glowa, nic nie slysze (prawie), co jakies 15 minut salwy kichania ze az cala chalupa dudni a do tego dusznosci wieczorami.... koszmar :( jak ja to przezyje do lipca ??
Moze znacie jakies sposoby nieszkodzace malenstwu??
 
Witam Łodzianki!
Dawno mnie nie było! Pochwalę się moją pociechą i postaram się zaglądać na tyle często na ile Olek mi pozwoli. Jestem szczęśliwa i zadowolona z porodu w Madurowiczu. Polecam dla niezdecydowanych.
A to mój Olek i My:

 
Witaj :) Wlasnie, napisz dokladnie jak bylo w Madurowiczu bo sama sie tam chyba jednak wybiore - mozejakies namiary na jakas polozna albo cos;)
I jeszcze raz gratulacje - dzidzius sliczny:)
 
IRLANDIO kochana, masz ślicznego synusia.Tylko jak tak dalej pójzie, to nasi panowie będą zmuszeni szukać żony, poza Łodzią, bo coś mało panienek sie rodzi.
Jeszcze NAm synowie wyemigrują, za drugą połówką ;).

U mnie dwóch chłopaków
Irlandia ma synka.
Tweety ma synka.
Elpis78 tez czeka na synka(no chyba,że nastapiła pomyłka ;))
Ulik ma synka
Anetas tez.
 
reklama
Hej :)
Ja czytam, czytam.. tylko mi czasu na pisanie coś ostatnio brakuje.. zawał w pracy!

Irlandia,
Twój Olinek podobny do mamusi więc powodzenie u płci przeciwnej - murowane ;)

Rzeczywiście dziewczynek u nas w łodzkiem jak na lekarstwo ;) Hehehe.. będa miały panienki w kim wybierać ;D
Jutro wybieram się z Julindą do lekarza bo narzeka na bóle pod kolankami - wczoraj całe popołudnie szalała na rowerze i bez roweru więc nie wiem czy ten ból spowodowany jest nadwyrężeniem mięśni i stawów czy znowu jakieś choróbsko-paskudztwo ją dopada :( Profilaktycznie podaje jej Rutinoscorbin, Sanosvit, Malię i na noc Tantum Verde bo mi coś przychrypła i mówi momentami jak ogr ;) Zobaczymy..

Moje kwiaty już wyemigrowały z "cieplarki" (patrz -> klatki schodowej) na balkon i wdzięczą się do słońca :)
Przytaszczyłam także z garażu letnie ubrania i wieczorem bedę je odświerzała.. kiedy to ma sie u nas pogoda popsuć, szanowne koleżanki? bo czasu nawet na obejrzenie prognozy mi brakuje..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry