a u dusi to juz wogole polnoc jest! U nas w ciagu dnia bylo nawet OK, przelotnie padalo ale jak wyszlo slonko to nawet cieplo bylo, natomiast teraz wieczorem zerwal sie okropny wiatr, nawet moj maz pozabezpieczal meble a decku bo mialam wrazenie ze je porwie, no i oczywiscie zrywa wszystkie liscie z drzew wiec nic przyjemnego. Rano bedzie widok jak w listopadzie....Rok temu pamietam bylismy na imprezie w chicago praktycznie rozebrani bo bylo cos z 85 stopni a w tym roku brrrr. No dobra, ide do tej wanny ;-) Dobranoc!