Wama - wiem ze nie moze, to byl taki glupi zart, a kawe przeciez nawet bezkofeinowa proponowalam. Juz wiem co sie stalo, po pierwsze to dostala czy przeczytala pozno moja wiadomosc a po drugie miala wizyte u gina po swoim szpitalnym pobycie wiec i tak nie za bardzo jej pasowalo sie spotkac. Rozumiem ze wolala by byc w lepszej formie na wypady kawkowe. Szkoda ze tak daleko mieszka bo bym jej dzieciaki chetnie do siebie wziela na sobote na przyklad zeby sobie dziewczyna mogla troche odpoczac a one by mialy kolegow do zabawy no i troche odmiany. Do pomocy jej sie nikt zbytnio nie garnie niestety a dwoje dzieci, ciaza i ciezka praca to troche za duzo na jedna kobietke. Ja wczoraj zasnelam na kanapie rozmawiajac z Domiska na gg ;-) Najwyrazniej mialam juz dosc wczorajszego dnia haha...