reklama

Mamusie ze Stanów

  • Starter tematu Starter tematu KingaB
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
ja tez bylam na Desogen .. szczerze? nie lubie.. przestalam brac sama po kilku opakowaniach.. :) ale tabletki anty to strasznie indywidualna sprawa.. trzeba probowac i patrzec czy pasuja ..



...Moj maz mial wypadek w pracy, cial cos grainerka i poslizgnela mu sie i wplatala w ciuchy. Zanim odloczyl z pradu to przeciela mu skore pod lewa reka, na zebrach. Zawiezli go do szpitala i ma zalozone szwy. Wkurzona jestem bo w Polsce by dostal platny urlop na miesiac i jakies odszkodowanie, ale nie przeciez nie w Ameryce. "Work till you die" to ich motto.
.....
kurde Isia cos tam u Was jest nie tak.. bo tu kazda normalna firma amerykanska zapewnia ci ubezpieczenie, odszkodowanie no i jak najbardziej kaza ci zostac w domu w takim przypadku i oczywiscie ci za to placa.. nawet w jak najmniejszych wypadkach tak to rozpatruja.. oczywiscie jesli uderzyles sie w palca u nogi a Twoja praca polega na siedzeniu przy biurku powiedza ci ze mozesz przyjsc do pracy,..
ale moja kolezanka np jak pracowalam caly czas przy kompie kiedys.. zwichnela maly palec u reki w pracy i zaplacili jej za lekarza.. rehabilitacje hehe i jeszcze siedziala w domu az nie wyleczyla palca a oni jej za to placili :D:D

tak firmy amerykanskie funkcjonuja powiem CI.. jestem w szoku o czym napisalass:szok: co to za firma? gdzie on pracuje???
piszesz "work till you die" powiem ci mnie sie wydawalo zupelnie inaczej.. tyle platnych urlopow.. personal days.. sick time, long disability short disability time.. i wiele einnychh!!:)


co tamu was dziewczyny w ogole slychac???? :-)
 
reklama
Domiska wlasnie on pracuje w duzej amerykanskiej firmie budowlanej, maja 200 pracownikow na samych budowach. Ale co z tego jak jego supervisor jest polakiem. Na swistek, ze ma zostac 3 dni w domu nawet nie popatrzyl. Poza tym tu jest Chicago i tutaj sa polacy. Jak mialam rodzic Kevina moj szef mi powiedzial czy za 2 tyg wracam czy ma szukac kogos innego. A ja taka glupia jeszcze z tygodniowym Kevinkiem tam lazilam bo wyszkolilam jedna dziewczyne ale sie okazala beznadziejna i ja zwolnili i jeszcze jedna musialam szkolic.
W stanach jest ten problem ze nie ma zadnych PRZEPISOW, kazda firma sobie sama reguluje i jak trafisz tak masz. Jak trafisz na polaka to na pewno nie masz.
Moj maz czuje sie juz lepiej, byl na sprawdzeniu szwow i sie schodza. W piatek nie byl w robocie bo padalo i przez weekend mi ulozyl drewniana podloge w salonie. Kochane to chlopisko jest.
My wszyscy chorzy, zaczelo sie od Karen, chrycha jak nie wiem, teraz jeszcze ja az mowic nie moge i dzisiaj w nocy Kevin. Bylam u pediatry ale powiedziala, ze to tylko przeziebienie i dala syropek na kaszel.:baffled:
 
isna nie nie nie!!:D tu sa przepisy jak najbardziej :) dlatego sie dziwilam po twoim poprzednnim poscie .. jest tak jak i w Polsce Employment Law!!!! poszukaj bo faktycznie cos go robia w balona.. jesli jest legalnie i legalnie pracuje smialo moze sie powolac na prawo!!!!

wiemniestetuy ze jesli ktos pracuje nielegalnie to nietsety czesto nic nie mozna zrobic.:no: ale poki sie jest legalnie nie powinno sie miec takich problemow


podobnie jak sie jest w ciazy przysluguje maternity leave.. jesli zwolnia badz groza ze moga zwolnic bo jestes w ciazy czy cokolwiek z tym zwiazanego jest to bardzo niezgodne z prawem! poczytaj KOchana Isio zeby was tam nie robili w balona!
 
isna nie nie nie!!:D tu sa przepisy jak najbardziej :) dlatego sie dziwilam po twoim poprzednnim poscie .. jest tak jak i w Polsce Employment Law!!!! poszukaj bo faktycznie cos go robia w balona.. jesli jest legalnie i legalnie pracuje smialo moze sie powolac na prawo!!!!

wiemniestetuy ze jesli ktos pracuje nielegalnie to nietsety czesto nic nie mozna zrobic.:no: ale poki sie jest legalnie nie powinno sie miec takich problemow


podobnie jak sie jest w ciazy przysluguje maternity leave.. jesli zwolnia badz groza ze moga zwolnic bo jestes w ciazy czy cokolwiek z tym zwiazanego jest to bardzo niezgodne z prawem! poczytaj KOchana Isio zeby was tam nie robili w balona!

Zgadzam sie z Domiska... :tak::tak: kazdy pracownik ma swoje prawa... :tak: nie mowiac juz o ciezarnych... :tak: Sa pewne przepisy, ktore firmy same sobie reguluja, ale sa rowniez prawa ktorych musza przestrzegac... :tak: np. kazdej ciezarnej przysluguje maternity leave, ale niekoniecznie platny.
 
Hej dziewczyny, kiedys daaaaawno temu cos skrobnelam w tym watku ale nikogo nie bylo wiec nie zagladalam. Teraz troche nas przybylo :-) Ja jestem z Oregonu-widze ze chyba jedyna z zachodniego wybrzeza. Mam coreczke 15 miesiecy.
Kasiek-straszne to co przeczytalam, dobrze ze ktos Cie prawidlowo zdiagnozowal i teraz juz jestes na dobrej drodze, zycze duuuuuuuuzo zdrowka!!!! Corcie masz przepiekna.

Witam Was wszystkie kochane polskie mamy w USA, Iza, nie jestes jedyna z zachodniego wybrzeza, ja jestem z Californii, wiec troszke ponizej Ciebie.:-DWy widze juz okres ciazowy macie za soba a tu wszystko przede mna, ja dopiero na poczateczku i teraz mam okazje do poznania tutejszej sluzby zdrowia i widze jakie rozbieznosci pomiedzy nasza polska.A ja kiedys narzekalam na polska :no::sorry2:
Nie wiedzialam ze tutaj ginekolodzy ,aja az takie kolejki a na wizyty czeka sie tygodniami, chcialam aby mnie przyjela jak najszybciej bo mialam na poczatku ciazy pieczenie przy oddawaniu moczu, i lekkie plamienie ktore ustalo na szczescie a pielegniarka nawet sie nie przejela, kazala czekac do 8-go tygodnia i koniec.Wiec odliczam dni bo to juz za tydzien.W dodatku mam straszna tesknote za polskim jedzeniem i tutaj dziewczyny ze wschodu, zazdroszcze wam polskich sklepow, Iza zapewne wie ze tutaj na zachodzie to mozemy sobie jedynie pomarzyc a tak bym sobie zjadla polski serek wiejski ze swiezym chlebkiem i maselkiem Oselką, mniam mniam, ostatnio odrzucam wszystko co stad i blee na wiekszosc produktow, mam nadzieje ze mi to przejdzie bo zwariuje.Pozdrawiam serdecznie
 
Witaj Bee148 :-)

Dziewczyny gdzie Wy mieszkacie?? Albo Wy macie pecha albo ja ogromne szczescie... :tak::-D Najpierw Isia pisze, ze nie ma zadnych przepisow w pracy, teraz Bee148, ze jest niezadowolona z amerykanskiej sluzby zdrowia, bo musi czekac tygodniami na wizyte do ginekologa...
U mnie zdecydowanie sa przepisy w pracy, kazdy pracownik ma swoje prawa... :tak: a sluzba zdrowia... nawet nie moge powiedziec jednego zlego slowa... nigdy nie musialam czekac na wizyte, a co dopiero w razie jakis problemow czy watpliwosci (np. pieczenie)... to samo tyczy sie pediatry mojej corki... ma goraczke, dzwonie i tego samego dnia mamy wizyte, jesli trzeba dodatkowe badania... :tak: I na dodatek wszystko pokrywa ubezpiecznie... :tak:

Niestety u mnie tez nie ma sklepow z PL jedzeniem... ale raz na jakies czas wybieramy sie do NYC i tam robimy ogromne zakupy w PL sklepach... zapas chlebka, serkow ;-) a poza tym gotuje PL potrawy... jakos trzeba sobie radzic... :-D
 
Ostatnia edycja:
Rozmawiala dzisiaj z moja klientka i ona mi powiedziala, ze jest cos takiego jak "Workmen's Comp", no to zadzwonilam do unii bo dodam, ze moj maz jest pracownikiem unijnym i mi powiedzieli, ze Workmen's Comp to moge dostac ale jak jest na stale niezdolny do pracy i ze to wogole musze wynajac prawnika i zlozyc sprawe do sadu. Takze zadnego odszkodowania maz nie dostanie.
Jesli chodzi o lekarzy w Stanach to sie przekonalam, ze im lepszy gabinet tym lepszy lekarz. Zwlaszcza jesli chodzi o dentystow.
Gorzej wlasnie z przepisami. Tutaj nawet nie slyszeli, ze mozna wziasc chorobowe na dziecko. Czy o miesiacu urlopu, czy zeby komus placic za to, ze nie wzial urlopu w tym roku. Nie no ja uwazam, ze prawo pracy w Ameryce jest do bani, Polska pod tym wzgledem i ilosci dni wolnych jest zdecydowanie lepsza.
Zeby nie bylo tak pesymistycznie to podoba mi sie w Ameryce to, ze wszystko mozna zalatwic przez telefon i e-mail, nie trzeba latac po urzedach.
Bee148 no ja nie moge narzekac u mnie tylko wybieram, w ktorym polskim sklepie chce kupowac. Niestety te ceny...:-(
 
ja sie podpisuje pod slowami agi _wozniak.. naprawde nie wiem czy macie takiego pecha.. ale u mnie tak samo jak u agi.. boli mnie czy mala dzwonie.. i w momencie mam wizyte.
nawet bez zadnego bolu wizyta jest szybko umawiana .. podejrzewam ze najdluuuuzej czekalam moze tydzien? ale tez nie bylo i wtedy spieszno jakos ...

tu jest przeciez taki wybor lekarzy, gabinetow wszytsko wrecz powiedzialabym w porownaniu z Polska odbywa sie EXPRESOWO!!


aga_wozniak piszesz skolei ze wszystko pokrywa ubezpieczenie? jakie macie ubezpieczenie? bo u nas jest deductible itp..


Isia znowu sie z wieloma rzeczami ktore napisalas nie moge zgodzic.. wlasnie prawa i zasady ktore tu sa sa bardzo klarowne! stad wszyscy tu uwazaja bo tyle ich jest i nie chca by ludzie ich brali do sadu.
Piszesz ze nie wiedza o chorobowymczy o chorobowym na dziecko.. to nie prawda.. zobacz ile personal days, sick time, short long disability i inne ktore mozesz uzyc na siebie czy najblizszych czlonkow rodizny.. malo nawet ci daja 3 dni jesli sie zdarzy smierc jakas w rodzinie .. jest mnostwo tego.
Co do urlopu w polsce tez jesli nie wykorzystasz czesto to ci przepadnie i tyle.. ale to tez nie w kazdej firmie podobnie tu jak i w Polsce..

tak mysle o tym i mnie sie wydaje ze oni po prostu wykorzystuja niewiedze wasza i zwyczajnie was robia w balona czy wykorzystuja.. :/ :szok::-(


ja naprawde nie moge na nic z tych rzeczy narzekac :)

co do sklepow to przynajmninej macie w miare blisko.. drogo czy nie .. zawsze jest jakis wybor :D ja go nie mam w ogole hihihi :-):-(:-)


Bee148 witaj witaj :D napisz cos wiecje o soobie.. jak dlugo tu jestes jak sie tu znalazlas i w ogole jak sie zyje!!! :D:D
 
witajcie dziewczyny - aga i domiska -mi chodzilo ze jak nic sie nie dzieje powaznego to oni tutaj nie spiesza z wizytami na "jutro" a to ze pierwsza wizyta w 8-mym tygodniu to od wszystkich lekarzy tu slyszalam bo dzwonilam do kilku, wiec widze ze tutaj to normalne, czytalam na forum ze w Szwecji dopiero w 3-im miesiacu wiec w ogole dziwna sprawa ale z drugiej strony jak wszystko wporzadku to nie ma co panikowac. To moja pierwsza ciaza wiec oczywiscie jestem ciekawa czy wszystko jest ok wiec chcialabym jak najwczesniej ale to juz w we wtorek wiec lada dzien.
Domiska - juz spiesze z drobnym opisem, ze stanami zwiazana jestem od 9 lat, ale latam w te i wewte z USA do Polski gdyz tam prowadze swoj interes, w tym roku osiadlam tu na dluzej i poznaje wszystko od podszewki, co mi wczesniej nie byl znane, wczesniej mieszkalam w Philadelphii przez rok czasu ale to byly inne czasy,studiowalam, podrozwalam,teraz mieszkam od 5 m-cy z mezem na zachodnim wybrzezu i bardzo odpowiada mi klimat, choc niestety ciagnie mnie do Polski a teraz jak zaszlam w ciaze to juz strasznie.W zwiazku ze prowadzimy nadal swoja dzialanosc w PL nie musze pracowac tutaj ale wlasnie teraz dowiedzialam sie ze moje ubezpieczenie nie pokrywa kosztow ciazowych ani porodowych wiec zaczal sie Meksyk.Dowiedzialam sie ze koszta porodu sa tutaj bardzo wysokie a to tzw.maternity insurance powinnam wykupic duzo wczesniej zanim zaszlam w ciaze, wiec klops i teraz mysle sobie co tu zrobic, nawet chodza mi mysli o powrocie do kraju na ten okres, bo w Polsce co by nie bylo prywatne wizyty kosztuja 50zl a nie 200$ no a porod jest bezplatny z tytulu ze oplacam ZUS, doplace jedynie do ladniejszego pokoju i znieczulenia.Martwie sie tymi kosztami strasznie,ale w koncu we wtorek na mojej pierwszej wizycie dowiem sie wszystkieg ood lekarza.A jak to bylo u Ciebie Dominisiu czy ciaza tutaj kosztuje naprawde tak wiele slyszalam ze nawet do 20.000$!!!czy tez wykupowalyscie ubezpieczenie duzo wczesniej aby pokryc te koszta?ubezpieczenie tez nie jest tanie, mi zaproponowano min.580$ miesiecznie.pozdrawiam i zasylam troche slonca bo u nas w nadmiarze.
 
reklama
aga_wozniak piszesz skolei ze wszystko pokrywa ubezpieczenie? jakie macie ubezpieczenie? bo u nas jest deductible itp..

Ja to sie nie znam na tych ubezpiczeniach... :zawstydzona/y::-p wiem tylko, ze moj M placi miesiecznie za ubezpieczenie... nawet nie wiem dokladnie ile... :zawstydzona/y::zawstydzona/y:;-) i oprocz tego nigdy nie musialam placic za zadne wizyty czy badania... :tak:

witajcie dziewczyny - aga i domiska -mi chodzilo ze jak nic sie nie dzieje powaznego to oni tutaj nie spiesza z wizytami na "jutro" a to ze pierwsza wizyta w 8-mym tygodniu to od wszystkich lekarzy tu slyszalam bo dzwonilam do kilku, wiec widze ze tutaj to normalne...

Ja nie wiem... ja mialam pierwsza wizyte w pierwszym m-cu, jak tylko test z apteki wyszedl pozytywnie to poszlam do lekarza zeby sie upewnic i zbadac itd. :tak: a nastepna wizyta m-c pozniej... :tak:

Dowiedzialam sie ze koszta porodu sa tutaj bardzo wysokie a to tzw.maternity insurance powinnam wykupic duzo wczesniej zanim zaszlam w ciaze, wiec klops i teraz mysle sobie co tu zrobic, nawet chodza mi mysli o powrocie do kraju na ten okres, bo w Polsce co by nie bylo prywatne wizyty kosztuja 50zl a nie 200$ no a porod jest bezplatny z tytulu ze oplacam ZUS, doplace jedynie do ladniejszego pokoju i znieczulenia.Martwie sie tymi kosztami strasznie,ale w koncu we wtorek na mojej pierwszej wizycie dowiem sie wszystkieg ood lekarza.A jak to bylo u Ciebie Dominisiu czy ciaza tutaj kosztuje naprawde tak wiele slyszalam ze nawet do 20.000$!!!czy tez wykupowalyscie ubezpieczenie duzo wczesniej aby pokryc te koszta?ubezpieczenie tez nie jest tanie, mi zaproponowano min.580$ miesiecznie.pozdrawiam i zasylam troche slonca bo u nas w nadmiarze.

Mozesz sprobowac zalatwic sobie medical assistance... powinien pokryc koszty porodu... :tak: ale nie wiem dokladnie jakie trzeba spelniac warunki... :sorry2: na pewno dochody nie moga przekraczac jakiejs tam kwoty, ale jakiej... nie wiem... :no: musialabys sie dowiedziec w community services w swoim miescie czy county... :tak:
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry