Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

Część chcę zamrozić na czas mojej absencji lub niemożności gotowania ;-)
Super, przynajmniej coś do przodu 
Co do karmienia to nie zawsze jest tak idealnie że dziecko pieknie ssie matka ma pokarm i jest picus glancuś, nie nie - zdarza się że dziecko ssać nie potrafi, lub ma jakąs wadę anatomiczną typu zbyt krótkie wedzidełko, matke pożre (dosłownie) do krwi i guzik z tego bedzie. Ja powiem od siebie że grunt to się nie nastawiać że bedę karmić choćby grzmiało i chuczało bo może byc różnie a deprecha wtedy murowana...na mm też dzieci sie dzieci wychowa czasem mniej bezproblemowo jak na cycku. Grunt to nie ulec nagonce że cyc najlepszy i koniec kropka. Tak miałam przy pierwszym dziecku - była porażka i mój mega dół no bo przeciez tak bardzo chciałam a nie wyszło, koniec swiata przezywałam to strasznie obwiniając siebie. Za drugim razem tez chciałam ale już bez ciśnienia i jakos poszło samo dopiero potem poległam przy kryzysie ale bez bólu przeszłam na mm bo juz wiedziałam że dziecko będzie żyć;-)dzieci mam zdrowe nie chorujące inteligentne i w ogóle w ogóle
teraz też chcę karmic oczywiście, ważne sa te przeciwciała na początku no i wygoda, potem samo wyjdzie co ma być, bedzie pokarm i dziecko będzie ładnie ssało to się bedzie karmić jak nie to swiat się nie skończy
betiks w sumie to niewielki procent dzieci ma odczyny poszczepienne więc to że Idka miała nie znaczy że Piotruś miec je bedzie. Może wystarczy Twoja większa już świadomość co lepiej podać czego uniknąć niż nie szczepić wcale. Nie wiem ja z kolei sobie nie wyobrażam nie szczepić w ogóle, nie da się dziecka odizolowac od świata i trzymać pod ochrona sama córka będzie Ci znosić do somu z przedszkola i podwórka wirusy. Dla mnie to takie trochę poleganie na dzieciach szczepionych dookoła (bo jednak w większości dużej) bo gdyby tak każdy nie szczepił to mielibyśmy piękne epidemie. No ale jak napisałaś temat rzeka i jak zawsze punkt widzenia zależy od punktu siedzenia więc nie wtrancam się;-) Ja szepiłam dzieci 6w1 więc zółtaczka była już w tym nie osobno. Teraz też tak będę robić. Sorki że tak bez entera ale cos mi nie zadziałał
ja też obolała choć mniej, sąsiedzi wkurzają ale staram się nie przewojować i myśleć tylko o małym że już niedługo bedzie ;-) 

miło nas zaskoczyli 





super!!! 