Aurelka.
Fanka BB :)
Bulkasia - gratuluje!
No cóż, u mnie się nie rozkreciło, jak widać.Kąpiel na skurcze pomogła.. Czop nie odszedł, ale troszkę plamię. Słabo trzymałyście te kciuki.
Ale bardzo dziękuje, że trzymałyście. ;-* Sorki, że tak późno daje znać, ale cały dzień mnie w domu nie było. Teraz lecę się położyć bo brzuch napięty strasznie. Może potem zajrzę.
No cóż, u mnie się nie rozkreciło, jak widać.Kąpiel na skurcze pomogła.. Czop nie odszedł, ale troszkę plamię. Słabo trzymałyście te kciuki.
Ale bardzo dziękuje, że trzymałyście. ;-* Sorki, że tak późno daje znać, ale cały dzień mnie w domu nie było. Teraz lecę się położyć bo brzuch napięty strasznie. Może potem zajrzę.
Znów pół nocki w plecy
Do południa wpadła koleżanka i posiedziała prawie 4 godz
, ale to nic, bo akurat ją b. lubię, a mały skubaniec po nakarmieniu (dwukrotnym oczywiście) spał prawie przez cały ten czas. 
Z czasem coraz starsze dziecko zamyka się w sobie i nie informuje nas, kiedy coś go boli, nurtuje, bo po co, skoro nikogo to nie obchodzi? :-( Straszne to jest. Ja niestety jestem dzieckiem zimnego chowu i radzenia sobie samej z emocjami itp. Dziś nie mam więzi z mamą (tata nie żyje). Dlatego robię dziś to wszystko, czego nie robiła moja mama: przytulam, słucham, mówię, że kocham itp. Córcia odwzajemnia się tym samym i nie wstydzi się tego, bo to dla nas naturalne. A Piotrunia tulę tak często jak się da, czasem nawet mąż się dopomina, żebym mu go dała 



