reklama

Mamuski grudniowe

Cześć dziewczyny, jak święta?
Pewnie u żadnej z Was jak i u mnie nie ma śniegu i za bardzo świątecznie nie jest. teściowie poszli w miasto, ja siedzę z Marią w chuście, mężu się chilloutuje.

Mikołaj przyniósł Marysi karuzelkę do łóżeczka i okazuje się że nie obejmuje całej poręczy łóżka :no:

Co do spania z Małymi, ja też śpię z Maryśką i przez najbliższe miesiące nie zamierzam jej wyrzucić do łóżeczka, takie maluchy się nie przyzwyczajają jeszcze za to bardzo potrzebują bliskości no i mnie jest łatwiej z karmieniem :sorry:

Majja moja Mała beka po jedzeniu pięknie a i tak nieraz ulewa :crazy:

Fiolka to że Mały płacze nie oznacza że jesteś złą matką. Nie możesz tak myśleć bo się sfrustrujesz. Może płakać z wielu powodów i nie zawsze od razu wiemy dlacego, ba, czasem do tego nie dojdziesz w ogóle. Jeśli ma sucho, jest pojedzony, nie jest mu za ciepło ani za zimno, nie gryzie go żadna matka, to możesz próbować zmniejszać/zwiększać natężenie hałasu i intensywność swojego dotyku czy bujania w wózku, moja na przykład lubi jak jest głośno i mocne bujanie w wózku czy na rękach, co mogłoby się wydawać że dzieci wolą ciszę. Z czasem sama dojdziesz do tego jak Wiktor najlepiej się uspokaja. Ja do swojej zawsze mówię, tłumaczę co się dzieje, np. że wiem, że nie lubi przebierania ale zapaskudziła ubranko no i musi mi dać parę minut. Takie spokojne gadanie też uspokaja malucha. Nagraliśmy jej też płytkę z biciem serca, szumem morza i pusczamy przy kąpieli i przed snem. Najlepszym lekiem dla swojego dziecka jesteś Ty i tatuś, i pamiętaj, że im bardziej Wy się denerwujecie tym bardziej stresuje się dzidziuś. Spokój i tylko spokój może Was uratować ;) Najbardziej to u nas widoczne przy kąpieli, polecam czasem poświęcić więcej czasu na coś, spokój czasem działa cuda.

Sarka my ze szpitala wyszłyśmy w niedzielę, a na spacer słyśmy w piątek, ale wcześniej dwa dni werandowania.

Wszystkiego dobrego i czekam na kolejne rozpakowania. Bakusiowa gratki! Piękna data :)
 
reklama
Majja jeśli śpi spokojnie to super, ja tez co jakiś czas próbuję odkładać bo nie ukrywam że chciałabym się tak rozwalić po całości na łóżku a nie jak w ciąży tylko na boczku no bo dziecko obok ale mój od razu się budzi i krzyczy a jak położe koło siebie to śpi jak anioł :) córka tak samo ze mną spała, nie miałam potem problemó jej "odłożyć" do łóżeczka. Z Milka miałam tak że spałam niespokojnie i faktycznie bałam sie z nią spać żeby jej czegos nie zrobić, teraz jakoś tak bez ruchu budzę się tak jak sie położyłam i o dziwo jak spię to spię - głęboko a nie czuwam. Choc przyznaje że nie jest to do końca bezpieczne.

Joanna a werandowałaś malutka przed wyjściem? czy od razu tak sru na spacerek?

Ja kąpię co 2 dzień:tak: u nas w szpitalu kapali ale ja tam lubiałm codzień rano dostać takiego pachnącego czyściutkiego bobaska:-p

Joanna vivienne dzięki odnosnie werandowania.

Moja rodzinka pojechała do teściowej na obiad świąteczny ja z małym zostałam, nie chciałam go już dziś ciągać bo wczoraj sama się umęczyłam hałasem za dużo nas i kocioł straszny:confused2: takze odpoczywam dziś sama, maly jak wstanie to idziemy się werandować bo jutro ten pierwszy spacer chcę w końcu zaliczyć;-)

majja mojego tak samo moge odbijać i odbijac a nie odbije, lepiej mu drugą strona to wychodzi hehe ale mój Oli nie ulewa kłade tylko na boczku.

macie już wyznaczone wizyty na usg bioderek? My w książeczce na wypisie mamy zalecona kontrole w pierwszym miesiącu zycia ale nijak nie ma wolnych miejsc i dopiero na 22 stycznia jesteśmy zapisani i do tego odpłatnie bo na kase chorych to od marca:wściekła/y:
 
Ostatnia edycja:
Sarka my zaliczyłyśmy usg z 4 tygodniu życia (podobno powinno się robić pierwsze między 4 a 6 tż), w Poznaniu też nie było miejsc, jechałyśmy do Swarzędza na NFZ, na koniec stycznia mamy wizytę kontrolną.

Ja się śmieję że Marysia ma pierdziuszki po tacie ale beka zawodowo po mamie :-D W każdym razie na brak kupki nie narzekamy, pierdziuszki sadzi zdrowo, beka też ładnie ale mimo to czasem ulewa.
 
Hej, hej :happy:
Bakusiowa gratuluję wczorajszego cudu narodzin i córeczki :tak:
Przeleciałam tylko, że tak powiem na szybko parę ost. stron, tak więc napiszę ogólnie, bo nie ogarniam która z was co konkretnie pisała :zawstydzona/y:
Najpierw odnośnie odbijania. Mój księciunio nie zawsze odbija. Czasem odbije mu się chwilę po karmieniu, czasem po kilku/ kilkunastu minutach, a czasem w ogóle. Odbija mu się wtedy przed kolejnym karmieniem, nawet i po 2,3x :-) Ulewa mu się w sumie rzadko.
Co do spania, to ja naprawdę bardzo chciałabym przespać choć pół nocy jednym ciągiem. Niestety nie jest mi to dane, bo Piotrunio lubi nocne życie i mało śpi, za to przebiera w cycach i formach przytulanek :rolleyes2: W dzień to czasem za nim "tęsknię" bo tak śpi skubaniec, budzi się góra ze 3x na mleczko i dalej śpi. :sorry: Z jednej strony, to fajnie, bo wszystko sobie na spokojnie mogę porobić, ale z drugiej to chciałabym się też w nocy choć troszkę wyspać. I w dzień śpi sobie w bujaczku, ale w nocy nie ma mowy o łóżeczku, musi być koło mnie i się przytulać i powiem wam, że te momenty, kiedy sobie leży tak na boczku z noskiem przy mojej piersi i łapkami złożonymi przy nosku, to kocham :rolleyes: Wiecie pewnie o czym mówię, przynajmniej te już rozpakowane :tak: A te z was w dwupaku już nie długo tego doświadczą :tak:
Jutro u nas goście, więc pewnie nie będę miała kiedy zajrzeć.
papatki ;-)
 
Jestem i ja. :)
Ja tam jadłam wczoraj na kolacji wszystko, prócz ryby. :tak:
Dzisiaj też wcinam ciągle pierogi z kapustą i grzybami póki mogę jeść. Byłam dzisiaj na KTG, zapis prawidłowy. Ale 27 mam się już zgłosić na oddział i będzie wywoływanie najprawdopodobniej. Ale jeszcze nic niewiadomo.

Bakusiowa - Gratuluję! Piękny prezencik sprawiłaś sobie i rodzinie. :tak::-D

Ja zaglądam do was ale nie mam czasu jakoś odpisać, więc piszę tak ogólnie, czyli w sumie o sobie, hehe. :-D

Brzuch się spina niesamowicie, nic tylko leżeć. :P

Idę oglądać Kevina, a potem spać.
No to która następna do rozpakowania? :sorry:
Dobranoc kochane!
 
Aurelka wygląda na to, że MY :-p
Właśnie przyszłam Was zawiadomić, że A. pojechał zawieść Luśke do babci. Skurcze niby nieregularne, raz co 5, raz co 10 zaraz co 3 minuty. A że Mała nie śpi to nie będziemy czekać aż zaśnie. I coraz więcej śluzu z krwią mi leci. Tzn coraz więcej krwi w śluzie, że tak powiem...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry