Vivienne
Marysiowa Mama :) Moderatorka
Cześć dziewczyny, jak święta?
Pewnie u żadnej z Was jak i u mnie nie ma śniegu i za bardzo świątecznie nie jest. teściowie poszli w miasto, ja siedzę z Marią w chuście, mężu się chilloutuje.
Mikołaj przyniósł Marysi karuzelkę do łóżeczka i okazuje się że nie obejmuje całej poręczy łóżka
Co do spania z Małymi, ja też śpię z Maryśką i przez najbliższe miesiące nie zamierzam jej wyrzucić do łóżeczka, takie maluchy się nie przyzwyczajają jeszcze za to bardzo potrzebują bliskości no i mnie jest łatwiej z karmieniem
Majja moja Mała beka po jedzeniu pięknie a i tak nieraz ulewa
Fiolka to że Mały płacze nie oznacza że jesteś złą matką. Nie możesz tak myśleć bo się sfrustrujesz. Może płakać z wielu powodów i nie zawsze od razu wiemy dlacego, ba, czasem do tego nie dojdziesz w ogóle. Jeśli ma sucho, jest pojedzony, nie jest mu za ciepło ani za zimno, nie gryzie go żadna matka, to możesz próbować zmniejszać/zwiększać natężenie hałasu i intensywność swojego dotyku czy bujania w wózku, moja na przykład lubi jak jest głośno i mocne bujanie w wózku czy na rękach, co mogłoby się wydawać że dzieci wolą ciszę. Z czasem sama dojdziesz do tego jak Wiktor najlepiej się uspokaja. Ja do swojej zawsze mówię, tłumaczę co się dzieje, np. że wiem, że nie lubi przebierania ale zapaskudziła ubranko no i musi mi dać parę minut. Takie spokojne gadanie też uspokaja malucha. Nagraliśmy jej też płytkę z biciem serca, szumem morza i pusczamy przy kąpieli i przed snem. Najlepszym lekiem dla swojego dziecka jesteś Ty i tatuś, i pamiętaj, że im bardziej Wy się denerwujecie tym bardziej stresuje się dzidziuś. Spokój i tylko spokój może Was uratować
Najbardziej to u nas widoczne przy kąpieli, polecam czasem poświęcić więcej czasu na coś, spokój czasem działa cuda.
Sarka my ze szpitala wyszłyśmy w niedzielę, a na spacer słyśmy w piątek, ale wcześniej dwa dni werandowania.
Wszystkiego dobrego i czekam na kolejne rozpakowania. Bakusiowa gratki! Piękna data
Pewnie u żadnej z Was jak i u mnie nie ma śniegu i za bardzo świątecznie nie jest. teściowie poszli w miasto, ja siedzę z Marią w chuście, mężu się chilloutuje.
Mikołaj przyniósł Marysi karuzelkę do łóżeczka i okazuje się że nie obejmuje całej poręczy łóżka

Co do spania z Małymi, ja też śpię z Maryśką i przez najbliższe miesiące nie zamierzam jej wyrzucić do łóżeczka, takie maluchy się nie przyzwyczajają jeszcze za to bardzo potrzebują bliskości no i mnie jest łatwiej z karmieniem

Majja moja Mała beka po jedzeniu pięknie a i tak nieraz ulewa
Fiolka to że Mały płacze nie oznacza że jesteś złą matką. Nie możesz tak myśleć bo się sfrustrujesz. Może płakać z wielu powodów i nie zawsze od razu wiemy dlacego, ba, czasem do tego nie dojdziesz w ogóle. Jeśli ma sucho, jest pojedzony, nie jest mu za ciepło ani za zimno, nie gryzie go żadna matka, to możesz próbować zmniejszać/zwiększać natężenie hałasu i intensywność swojego dotyku czy bujania w wózku, moja na przykład lubi jak jest głośno i mocne bujanie w wózku czy na rękach, co mogłoby się wydawać że dzieci wolą ciszę. Z czasem sama dojdziesz do tego jak Wiktor najlepiej się uspokaja. Ja do swojej zawsze mówię, tłumaczę co się dzieje, np. że wiem, że nie lubi przebierania ale zapaskudziła ubranko no i musi mi dać parę minut. Takie spokojne gadanie też uspokaja malucha. Nagraliśmy jej też płytkę z biciem serca, szumem morza i pusczamy przy kąpieli i przed snem. Najlepszym lekiem dla swojego dziecka jesteś Ty i tatuś, i pamiętaj, że im bardziej Wy się denerwujecie tym bardziej stresuje się dzidziuś. Spokój i tylko spokój może Was uratować
Sarka my ze szpitala wyszłyśmy w niedzielę, a na spacer słyśmy w piątek, ale wcześniej dwa dni werandowania.
Wszystkiego dobrego i czekam na kolejne rozpakowania. Bakusiowa gratki! Piękna data
u nas w szpitalu kapali ale ja tam lubiałm codzień rano dostać takiego pachnącego czyściutkiego bobaska
takze odpoczywam dziś sama, maly jak wstanie to idziemy się werandować bo jutro ten pierwszy spacer chcę w końcu zaliczyć;-)
W każdym razie na brak kupki nie narzekamy, pierdziuszki sadzi zdrowo, beka też ładnie ale mimo to czasem ulewa.

W dzień to czasem za nim "tęsknię" bo tak śpi skubaniec, budzi się góra ze 3x na mleczko i dalej śpi.
Wiecie pewnie o czym mówię, przynajmniej te już rozpakowane