reklama

Mamuski grudniowe

reklama
Aisha ja też piłam colę w ciąży i wcale sobie jej nie żałowałam. Teraz cierpię ale parę razy już się jej napiłam ale niewielkie ilości- Małej nic nie było. A pragnienie też mam giga. Kombinuje jak nie wiem z napojami ale powoli te herbatki , napoje , soki o wodzie nie wspominając zaczynają mi bokiem wychodzić.
Aurelka ja podobnie jak Vivieen mrożę pokarm w pojemniczkach aventu i także posiadam laktator aventu


Mieliśmy wizytę duszpasterską a potem mój Starszak pojechał na weekend do Babci :-)
Mała ok. Wczoraj i dzisiaj byłyśmy na spacerze chustowym chyba z 2 h wczoraj jak i dzisiaj. Trochę mnie plecy bolą ale to chyba nie od chustowania. Ale za każdym razem stwierdzam że chusta to coś wspaniałego:happy:
 
Ostatnia edycja:
Liwuś a czy jak wychodzicie na spacer chustowy to zakładasz Małej jakiś kombinezon, czy tylko lżejsze ciuszki? Parę razy myślałam nad tym żeby wyjść z Marysią, muszę pokombinować w co nas wtedy ubrać, ale nurtowało mnie czy na taką pogodę założyć jej kombinezonik, bo wydaje mi się to niewygodne, aczkolwiek w necie natknęłam się na zdjęcie babeczki z dzieckiem w chuście ubranym w kombinezon :confused: Przeciez wózkiem w takim śniegu to się nie przejedzie :/ znaczy da się, ale ciężko, tu na osiedlu nic nie odśniezone :baffled:

Adgama ciemieniuszka to takie strupki żółtawe, u Marysi wygląda to tak że z tyły główki jest sucha skórka a na ciemiączku w kilku miejscach są takie właśnie strupki białe i lekko żółtawe.
 
Moja Zuzka potrafiła 2-3 h przy cycku siedzieć, dzisiaj dałam jej 90 ml pokarmu, to zjadła w 10 min i teraz śpi. Karmienie o wiele krótsze i szczerze mówiąc, chyba zostanę przy ściąganiu i butelce - póki co mi się chce, zobaczymy jak będzie potem. :tak: I przy okazji wiem ile mała zjada. Na noc mam odciągnięte 260 ml, mam nadzieję, że starczy. :-p
Ja mam ręczną "pompkę" do odciągania pokarmu i idzie nią ekspresowo. Leci jak z kranu czasami. :D Z jednego cycka odciągam, a z drugiego kapie to ja znów muszę to kapiące łapać do pojemnika. Zabawa przy tym jak nie wiem.. ;p
 
Liwuś a czy jak wychodzicie na spacer chustowy to zakładasz Małej jakiś kombinezon, czy tylko lżejsze ciuszki? Parę razy myślałam nad tym żeby wyjść z Marysią, muszę pokombinować w co nas wtedy ubrać, ale nurtowało mnie czy na taką pogodę założyć jej kombinezonik, bo wydaje mi się to niewygodne, aczkolwiek w necie natknęłam się na zdjęcie babeczki z dzieckiem w chuście ubranym w kombinezon :confused: Przeciez wózkiem w takim śniegu to się nie przejedzie :/ znaczy da się, ale ciężko, tu na osiedlu nic nie odśniezone :baffled:


Vivieenka ubieram w dresik polarkowy a dokładniej : body na długi rękaw , np.pajacyk , gruby kaftanik , bluza polarowa , na nogi pajacyk , długie skarpetki frotte , skarpetki krótkie , buciki skarpetkowe , spodnie z polaru no i do tego dochodzą 3 warstwy chusty i nieco opatulenie przez moją kurtkę a i na głowę cienką czapeczkę , kaptur od bluzy z polaru i przykrycie chustą. Jutro jak się zamotam to M mi zrobi zdjęcie to wstawię na zamknięty.
Z tym wózkiem to prawda można przejechać ale jaka to jazda jak pod żadne schody nie można podjechać bo podjazdy nie odśnieżone i wiele innych mankamentów. No i na lajciku wchodzisz do sklepu i nie męczysz się z manewrowaniem między pólkami.


Idę do wanny i chyba lecę do łóżka..
 
Viv a Wam tez sie przytrafiła ciemieniucha ? Niestety i nas dopadła :/

Aurelka mój wisiał miesiąc non stop na cycku teraz próbuję go tego oduczyć...
Fakt z butki kilka chwil i wydoi ale mnie męczy to bawienie się w odciąganie ręka usycha wyparzanie wszystkiego leń ze mnie :-p
 
Fiolka niestety tak, tylko na początku to była biała skórka, bardziej jak łupież, ale na czubeczku są takie małe strupki. Walczymy z tym, mam nadzieję że się uda. A Wy co robicie z tym fantem? Ja początkowo smarowałam oliwką i przez to pozatykałam skórę niepotrzebnie, teraz mamy olejuszkę i zobaczymy co wyniknie.

Mery znowu wisi na cycu, nie ciagle, ale dziś miała tak nad ranem (od 4 w nocy do 7 z małymi przerwami) i na wieczór, co przysnęła i ją odstawiłam to oczy jak 5 zł :szok:
 
U nas to właśnie taki placek, skóra schodzi jak łupież strupków jeszcze nie ma początek dopiero. jemu się też nad noskiem zzrobiło :(
Kurcze właśnie smaruję oliwką przed kąpielą 15 min potem wyczesuje tak gdzieś wyczytałam... :dry:
 
Ostatnia edycja:
Ja też czytałam o oliwce i smarowałam, ale nie przynosiło efektów, co więcej, skórka na główce zaczęła brzydko pachnieć :dry: zainwestowałam w olejuszkę, zobaczymy czy sobie poradzi. Gdzieś czytałam jeszcze o salicylolu ale na ulotce jest że dopiero od 3 r.ż można używać, więc się nie decyduję na to.
 
reklama
Zaglądam dziś na chwilke dopadły mnie porządki generalne i przygotwania powoli domu do chrzcin Julity jeśli chodzi o ciemieniuche to ja przy starszej smarowałam tylko glówke oliwką i wyczesywałam i normalnie pozbyłam sie oliwki a Julita oliwki nie ma mamy plyn do kąpieli który ma zapobiegać powstawaniu ciemieniuchy i póki co nie mamy ale po każdym kąpaniu smaruje jej główke oliwką i czesze szczotką zapobiegawczo:-)Mi poożna w szpitalu mówila ze nie kazdemu dziecku po jedzeniu sie odbija wiec nie czekam na kazde odbicie ale zawsze po karmieniu podnosze małą i czekam chwilke jak sie jej nie odbija to poprosu klade ja na boczku u podkładam pod buzie pieluszke ale od długoego czasu juz mi nie ulewa jak sie przeje to czasem jej wypłynie taka strużka kąciekiem ust ale tylko tyle a jak miala miesiac niecaly to kilka razy mi tak chlustala ze byłam przerazona naszczescie to zanami polubila herbatke koperkowa i miedzy karmieniami daje jej podpijac. Ankka,Joanna trzymam mocno kciuki za was i za rodziców bede sie w ich intencji modlic Madlen79 &&&&&&&&&&&&& za dobre wyniki i gratuluje spadku waagi ide spac bo rano wstane znowu sprzatnie obiad po 14 wpada kolezanka fryzjerka zrobic mi balejaz zrobilam dzis wieczorem (tzn wczoraj) ciasto toffi wiec bedziemy sie w weekend objadac testuje ciasta bo na chrzciny musze jakies upiec i trzeba najlepsze wybrac:-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry