misia83
Fanka BB :)
Cześć,
za mną koszmarna noc, nos zatkany, smarkanie bez przerwy, a dziś w sumie nie lepiej. Jem czosnek, popijam mlekiem z miodem i piję sok z cytryny, może w końcu to zadziała. W środę mam wizytę u lekarza muszę do tego czasu nabrać sił.
Teściowa właśnie kończy prasować pieluchy tetrowe i w końcu muszę zabrać się za spakowanie torby. Dziś na obiad ma być ryż z jabłkami prażonymi i śmietanką, ale przez ten katar i gardło nic nie czuję, nie mam smaku.:-(
Ankka a ty jak się czujesz?
Clodi każ mężowi zadzwonić do gina, mój mąż jest ze mną na każdej wizycie i nie raz do niego dzwonił jak była potrzeba.
Nathani też miewam koszmary, nigdy takich snów wcześniej nie miałam a teraz bardzo często.
za mną koszmarna noc, nos zatkany, smarkanie bez przerwy, a dziś w sumie nie lepiej. Jem czosnek, popijam mlekiem z miodem i piję sok z cytryny, może w końcu to zadziała. W środę mam wizytę u lekarza muszę do tego czasu nabrać sił.
Teściowa właśnie kończy prasować pieluchy tetrowe i w końcu muszę zabrać się za spakowanie torby. Dziś na obiad ma być ryż z jabłkami prażonymi i śmietanką, ale przez ten katar i gardło nic nie czuję, nie mam smaku.:-(
Ankka a ty jak się czujesz?
Clodi każ mężowi zadzwonić do gina, mój mąż jest ze mną na każdej wizycie i nie raz do niego dzwonił jak była potrzeba.
Nathani też miewam koszmary, nigdy takich snów wcześniej nie miałam a teraz bardzo często.
Widzę, że my tak prawie na równi jedziemy i zdaje się, że ten sam rocznik nawet jesteśmy ;-) Ja też z lipca, tylko 10 dni później
Faktycznie te ciuszki na 56 cm mogą już być małe
A za oknem sypie
Wczoraj mój M. oglądał nasz ulubiony wyciąg narciarski i już jeździ. No ale ja ten sezon mam z głowy, chociaż kombinuję, gdyby się znowu wybrało całe moje biuro na weekend gdzieś na przełomie luty/marzec to może byśmy jechali. Choćby zjechać z 5 razy, bo po tak długiej przerwie to potem będę się bała założyć narty na nogi... Zwłaszcza jak sobie przypomnę pechowy ostatni sezon, do mnie gościu wjechał i zostałam nieprzytomna, mimo że w kasku. Z kolei mężowi się kolega przewrócił pod nogi i wyleciał poza trasę jakieś 10 m w powietrzu. Szczęście w nieszczęściu, że wylądował pomiędzy dwoma drzewami
Liwuś nawet mi nie mów bo nastce musze isć kupić buty na zime i lekką ręką kolo 200zl za buty na zime dla niej musmy zapłacić nie mówie juz o tym ile w sklepie spędzimy bo na jej nóżke dobrać but to jest kosmos 

Fiolka,Lolcia kochane życze wam wszystkiego najlepszego zdrowia szczęścia lekkich porodów i jak najmniej dołków:-) pamiętali o was wasi najbliżsi? bo o mnie jak narazie tylko teściowa